- Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał Małgorzatę I. na 12 lat więzienia, a jej matkę Renatę I. na 25 lat za zabójstwo noworodka ze szczególnym okrucieństwem.
- Do zdarzenia doszło w 2019 roku w Rynicy (powiat gryfiński), gdzie kobiety zakopały żywcem jednodniowego chłopca.
- Renata I. wykopała dół i zakopała płaczącego chłopca, podczas gdy Małgorzata I. pilnowała, czy nikt się nie zbliża.
- Małgorzata I. miała ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu z powodu upośledzenia umysłowego, a jej matka Renata I. była główną pomysłodawczynią i wykonawczynią zabójstwa.
Zbrodnia w Rynicy: Matka i babka skazane za zabójstwo noworodka
Sąd Okręgowy w Szczecinie wydał w poniedziałek (30 marca) nieprawomocny wyrok w sprawie zabójstwa noworodka ze szczególnym okrucieństwem, które miało miejsce w 2019 roku w Rynicy, w powiecie gryfińskim. Na ławie oskarżonych zasiadły Małgorzata I., matka dziecka, oraz babcia chłopczyka Renata I. Decyzją sądu, Renata I. została skazana na 25 lat pozbawienia wolności, natomiast Małgorzata I. usłyszała wyrok 12 lat więzienia. Obie kobiety zostały również pozbawione praw publicznych na okres dziesięciu lat.
Przerażające szczegóły tej zbrodni zostały ujawnione podczas procesu. Sędzia Sądu Okręgowego Józef Grocholski, ogłaszając wyrok, podkreślił, że „oskarżone zakopały żywe dziecko płci męskiej w czasie nie dłuższym niż trzydzieści sześć godzin po jego narodzinach”. Jak wynika z akt sprawy, Małgorzata I. urodziła chłopca, a następnie pokazała go swojej matce. Renata I., widząc kolejne dziecko, podjęła decyzję o jego pozbyciu się. Następnego dnia, pod kurnikiem znajdującym się na posesji kobiet, Renata I. wykopała niewielki dół. Tam umieściła zawiniętego w bluzę płaczącego chłopca i zakopała go żywcem. W tym czasie Małgorzata I. pełniła rolę „czatującej”, pilnując, czy nikt nie zbliża się do miejsca zbrodni.
Polecany artykuł:
Dlaczego doszło do tak potwornego czynu? Motywy i okoliczności zbrodni
Sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące w przypadku Małgorzaty I. Jak zaznaczyła sędzia Sądu Okręgowego Joanna Wolniakowska, oskarżona w chwili popełniania przestępstwa miała ograniczoną w znacznym stopniu „zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem z powodu upośledzenia umysłowego stopnia lekkiego”. Sędzia Wolniakowska wyjaśniła, że Małgorzata I. „nie była pomysłodawczynią zabicia jej nowo narodzonego dziecka, aczkolwiek go nie chciała. Jego los jej nie interesował. Ale to nie ona wymyśliła, jak to się stanie. Nie ona wykonała te czynności wykopania tego dołu, czy przysypania dziecka ziemią. Stała na tzw. czatach i obserwowała, czy nikt nie idzie”.
Zupełnie inaczej oceniono rolę Renaty I. Sędzia Wolniakowska podkreśliła, że „stopień winy oskarżonej Renaty I. zdecydowanie przewyższa stopień winy jej córki. To ona podjęła się wykonywania tych czynności. Ona zdecydowała, co się stanie. Miała wpływ na sytuację życiową córki”. To właśnie babka noworodka była główną inicjatorką i wykonawczynią tego makabrycznego czynu.
Zwłoki noworodka, zakopane na posesji w Rynicy, zostały odkryte dopiero w kwietniu 2025 roku. Po tym odkryciu Małgorzata I. i Renata I. zostały zatrzymane, a następnie aresztowane. Małgorzata I. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia. Jej matka, Renata I., w czasie procesu nie przyznała się do zabójstwa wnuka. Warto zaznaczyć, że obie kobiety nie były wcześniej karane.