Matka i córka zakopały noworodka żywcem? Szokujące zeznania ujawniają mroczną prawdę!

2026-01-23 19:56

Wstrząsająca historia z małej wsi Rynica pod Gryfinem ujawnia mroczne sekrety rodziny. Małgorzata I. i Renata I., córka i matka, stanęły przed sądem oskarżone o niewyobrażalną zbrodnię – zakopanie żywcem nowo narodzonego dziecka. Proces budzi ogromne emocje i odsłania kolejne szokujące szczegóły.

Matka i córka zakopały noworodka żywcem? Szokujące zeznania ujawniają mroczną prawdę!

i

Autor: Oleksandr_u/ Shutterstock
Super Express Google News
  • W Szczecinie trwa proces matki i babki oskarżonych o zakopanie żywego noworodka, co miało miejsce w 2019 roku.
  • Obie kobiety, Małgorzata I. i Renata I., oskarżone są o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi im co najmniej 15 lat więzienia.
  • Matka dziecka twierdzi, że to babka zakopała noworodka, podczas gdy babka zaprzecza, mówiąc, że dziecko już nie żyło.
  • Dowiedz się, jakie nowe, wstrząsające szczegóły ujawniono podczas rozprawy i co zeznali świadkowie.

W Sądzie Okręgowym w Szczecinie trwa proces ws. zabójstwa noworodka ze szczególnym okrucieństwem. Oskarżone, 31-letnia Małgorzata I. i 54-letnia Renata I., matka i babka dziecka, miały zakopać na przydomowej działce żywego noworodka. Kulisy tej makabrycznej zbrodni przybliża Onet.

Do zbrodni doszło w 2019 r. w Rynicy (powiat gryfiński). Śledczy ustalili, że Małgorzata I. urodziła chłopca, który kilka godzin po porodzie został zakopany żywy na przydomowej posesji. Ojcem dziecka miał być Paweł, ale jego nazwiska Małgorzata I. nie poznała.Zwłoki noworodka zakopane na posesji w Rynicy odkryto w kwietniu 2025 r. Małgorzata I. oraz jej matka zostały zatrzymane, a później aresztowane. Przedstawiono im zarzuty z art. 148 par. 2 pkt. 1 kk, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Urodziłam to dziecko na polu i zaniosłam do domu. Potem moja matka wzięła to dziecko i zakopała – zeznawała Małgorzata I. w dniu rozpoczęcia procesu, 20 listopada 2025 r.

Ona zakopywała o ósmej rano. Podejrzewałam, że to jest dziewczynka. Nie wiedziałam, że to jest chłopiec. Nie chciałam, żeby zakopywała to dziecko. Ciągnęłam ją za rękę – mówiła Małgorzata I.

Sędzia dopytywał Małgorzatę I., gdzie była, gdy jej matka zakopywała noworodka. Matka dziecka odpowiedziała, że "koło kurnika", a matka, Renata I., "kazała jej stać na czatach".

Małgorzatę I. przebadali dwaj biegli lekarze psychiatrzy. Jak informowała prokuratura jeszcze przed rozpoczęciem procesu, u kobiety "rozpoznano taką niepełnosprawność umysłową, która spowodowała, że w czasie czynu miała ona ograniczoną w stopniu znacznym zdolność znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem".

Biegli psychiatrzy uznali, że podejrzana może uczestniczyć w postępowaniu sądowym, a także odbywać ewentualną karę pozbawienia wolności w warunkach oddziału terapeutycznego.

Renata I. zaprzeczyła tej wersji zdarzeń. Nie przyznała się do zabójstwa. Zaprzeczyła też, jakoby córka ją powstrzymywała. – Powiedziała, żebym wzięła i pochowała to dziecko – zeznała. Jej zdaniem dziecko już wtedy nie żyło. Na pytanie sędziego, skąd to wie, odparła, że "było całe zmarznięte".

A co w sądzie na temat feralnego dnia i Renaty I. mówili przed sądem policjanci? W artykule Onetu czytamy:

"Pojechałem na miejsce z innymi funkcjonariuszami. Zastaliśmy Renatę I. z dziećmi. Wziąłem ją na bok, żeby dzieci nie słyszały. Powiedziałem jej wprost, że dostaliśmy zgłoszenie dotyczące zakopanego w ogródku noworodka". Tak opisał interwencję z kwietnia 2025 r. jeden z policjantów.

W tej sprawie oskarżycielem posiłkowym jet Łukasz I., bliski krewny obu oskarżonych. Z jego relacji wynika jedno: Renatę I. i Małgorzatę I. łączyła toksyczna relacja. - Na pewno nie łączyła ich więź, jaka powinna łączyć matkę z córką – mówił na pierwszej rozprawie. Opowiedział też o przemocy fizycznej i psychicznej, jakiej w przeszłości miała się dopuszczać Renata I. Według bliskich Małgorzata panicznie bała się matki.

CZYTAJ TEŻ: Niemcy aresztowali Polkę, dzieci trafiły do ośrodka. Przełomowa decyzja sądu

Źródło: Onet

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Pokój Zbrodni - Mariusz B. zabił księdza, tancerza i rodzinę kochanki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki