Spis treści
Polsko‑amerykański konflikt, który wymknął się spod kontroli
Szczecinianka od kilku lat pozostaje w ostrym sporze z amerykańskim mężem. Para mieszkała wcześniej w USA, jednak w 2020 roku kobieta wróciła do Polski z trójką ich wspólnych dzieci. Wszystko odbyło się za zgodą ojca potwierdzoną notarialnie. Dzieci mają podwójne obywatelstwo.
W 2021 roku mężczyzna uruchomił w Polsce procedurę na podstawie Konwencji Haskiej, twierdząc, że doszło do uprowadzenia. Sprawa została jednak umorzona, bo sam wycofał wniosek. Również polska prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa. Jak tłumaczyła w rozmowie z TVN24 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, kobieta "swoim zachowaniem nie wypełniła ustawowych znamion czynu określonego w art. 211 kk, albowiem, jak ustalono, nie została pozbawiona władzy rodzicielskiej ani nie nastąpiło też ograniczenie tej władzy względem jej dzieci".
Mimo to Amerykanin zgłosił sprawę w Kalifornii, gdzie tamtejsza prokuratura wydała nakaz aresztowania matki i wystąpiła o jej ekstradycję.
Aresztowanie na granicy i dzieci w Jugendamt
Jak informuje "Wyborcza", 31 października 2025 r. kobieta została zatrzymana podczas rutynowej kontroli na granicy, gdy jechała z dziećmi na zakupy do Berlina. Niemieckie służby, działając na podstawie nakazu z Kalifornii, umieściły ją w areszcie ekstradycyjnym pod Rostockiem. Dzieci trafiły natomiast do ośrodka Jugendamtu w Greifswaldzie, gdzie — jak podawały media — spędziły blisko trzy miesiące, odizolowane od swoich bliskich i szkoły.
Jeden z prawników rodziny mówił w mediach:
„To dramatyczna sytuacja. Dzieci zostały wyrwane ze swojego środowiska i żyją w ogromnym stresie”.
Niemiecki sąd wskazuje Szczecin jako właściwy
8 stycznia sąd rodzinny w Rostocku uznał, że to polski sąd, a dokładniej Sąd Okręgowy w Szczecinie, powinien rozstrzygnąć o dalszej opiece nad dziećmi. To otworzyło drogę do przełomowej decyzji.
Podczas posiedzenia wysłuchano stron: pełnomocnika matki, który wniósł o powierzenie dzieci babci, oraz ojca, który domagał się ich wydania i zabrania do USA. Dzieci wcześniej zostały przesłuchane w Niemczech — wszystkie troje zgodnie oświadczyło, że chcą wrócić do Polski.
Sąd: „Dobro dzieci jest najważniejsze”
W czwartek, 22 stycznia, zapadła decyzja: dzieci wracają do Szczecina i trafią pod opiekę babci. Sąd uznał, że ich dalszy pobyt w niemieckim ośrodku zagraża ich dobru — są pozbawione szkoły, wsparcia psychologicznego i stabilnego środowiska rodzinnego.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, „zarządzenie ma rygor natychmiastowej wykonalności”.
Oznacza to, że Jugendamt musi przekazać dzieci rodzinie w Polsce niezwłocznie.
Jakie będą dalsze losy matki?
Los kobiety pozostaje niepewny. Jak podaje TVN24, niemiecka prokuratura popiera wniosek o ekstradycję, a decyzja, czy Polka zostanie wydana Stanom Zjednoczonym, może zapaść dopiero za kilka miesięcy. Do tego czasu Szczecinianka pozostanie w niemieckim areszcie. Ma jedynie ograniczony kontakt telefoniczny z dziećmi.
