Studentka Akademii Sztuki zmarła po wybuchu w pracowni graficznej. Wykładowczyni i rektorka staną przed sądem

Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia w sprawie dramatycznego wybuchu, do którego doszło 25 czerwca 2023 roku w pracowni graficznej Akademii Sztuki. W wyniku eksplozji ciężko ranna została studentka pierwszego roku. Mimo wielomiesięcznej walki o życie, zmarła 6 grudnia 2023 r. Odpowiedzialność karna ma teraz zostać oceniona przez sąd.

Eksplozja w pracowni. Prokuratura: „Sprowadzono bezpośrednie niebezpieczeństwo”

Według ustaleń śledczych, prowadząca zajęcia Marta K., pracownik dydaktyczny Katedry Grafiki Artystycznej, miała dopuścić do wykonywania procesu spalania kalafonii przy użyciu denaturatu bez właściwego nadzoru i w warunkach rażąco odbiegających od zasad bezpieczeństwa. W pomieszczeniu miało znajdować się zbyt dużo łatwopalnych chemikaliów, brakowało odpowiedniej wentylacji, a studentka nie otrzymała odzieży ochronnej.

W efekcie doszło do wybuchu par spirytusu etylowego, gwałtownego wyzwolenia energii i pożaru, który objął zarówno odzież studentki, jak i drugiej osoby przebywającej w sali.

— Ustalenia śledztwa wskazują, że doszło do szeregu zaniedbań, które stworzyły realne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób - podkreśla prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Wybuch był bezpośrednim następstwem nieprawidłowego nadzoru nad procesem spalania kalafonii oraz niewłaściwych warunków pracy w pracowni.

W wyniku eksplozji ciężko ranna została studentka pierwszego roku. Walka o jej życie trwała wiele miesięcy, Marysia przez 3 miesiące przebywała w śpiączce. Niestety zmarła 6 grudnia 2023 r.

Zarzuty dla prowadzącej zajęcia. Grozi jej do 10 lat więzienia

Marta K. została oskarżona o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy oraz nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dwóch osób, w tym studentki, która zmarła. Prokuratura zakwalifikowała jej czyn m.in. z art. 163 i 156 kodeksu karnego. Grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.

— W ocenie prokuratury działania oskarżonej doprowadziły do tragicznych skutków, których można było uniknąć przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa — zaznacza prok. Szozda.

Zarzuty także dla rektorki Akademii Sztuki

Akt oskarżenia objął również Mirosławę J., rektorkę uczelni. Według prokuratury, jako funkcjonariusz publiczny miała nie dopełnić obowiązków wynikających z przepisów dotyczących bezpieczeństwa pracy w uczelniach wyższych. Zaniedbania te — jak wskazują śledczy — miały przyczynić się do powstania warunków, w których doszło do eksplozji.

— Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że nie zapewniono właściwych procedur i nadzoru nad bezpieczeństwem pracy w uczelni, co miało wpływ na przebieg zdarzenia — mówi prok. Szozda.

Za zarzucany czyn rektorce grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo do 2 lat więzienia.

Obie oskarżone nie przyznały się do winy

Prokuratura poinformowała, że zarówno Marta K., jak i Mirosława J. nie przyznały się do zarzucanych im czynów. Nie były wcześniej karane, a w toku śledztwa nie stosowano wobec nich środków zapobiegawczych.

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Szczecinie. To tam zapadnie decyzja, czy tragiczny wybuch był wynikiem nieumyślnych zaniedbań, czy też poważnego naruszenia zasad bezpieczeństwa, które doprowadziło do śmierci młodej studentki.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz:
Wybuch gazu w budynku klubu sportowego w Maniowach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki