Rekordowy upał, rekordowa liczba wezwań. Służby w regionie miały "piekło na ziemi"

Miniony weekend w Zachodniopomorskiem przejdzie do historii. Termometry w cieniu pokazywały ponad 35 stopni Celsjusza, a skwar lał się z nieba bez przerwy. W takich warunkach służby ratunkowe pracowały na najwyższych obrotach – i to dosłownie. Pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna odnotowały gigantyczną liczbę interwencji, a statystyki pokazują, że upał był nie tylko uciążliwy, ale też śmiertelnie niebezpieczny.

Termometr wskazujący ekstremalny upał powyżej 40 stopni Celsjusza, z wkomponowanymi zdjęciami strażaków i ratowników medycznych. Kompozycja podkreśla wzmożoną pracę służb ratunkowych w czasie rekordowych temperatur, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Shutterstock

1770 interwencji pogotowia! Ludzie mdleli na plażach, chodnikach i parkingach

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie potwierdza – takiego weekendu dawno nie było. Natalia Dorochowicz z WSPR przekazała, że od piątku od godziny 15:00 do poniedziałku do 07:00 zespoły ratownictwa medycznego w całym województwie interweniowały aż 1770 razy. To liczba, która pokazuje skalę zagrożenia.

Wśród wezwań dominowały te związane z ekstremalną temperaturą. Ratownicy byli wzywani do zasłabnięć na plażach, chodnikach, przystankach i parkingach – wszędzie tam, gdzie ludzie padali z powodu długiej ekspozycji na słońce. Nie brakowało też dramatycznych sytuacji nad wodą: osoby topiące się, po podtopieniach, odwodnione, a także pacjenci z zaostrzeniem chorób układu krążenia i oddechowego.

To był weekend, w którym każdy ratownik wiedział, że chwila nieuwagi może skończyć się tragedią.

Strażacy też mieli pełne ręce roboty. Ponad 300 interwencji i dramat na drogach

Upał nie odpuszczał również strażakom. Jak przekazała mł. bryg. Katarzyna Hołota z KW PSP w Szczecinie, od piątku do niedzieli strażacy interweniowali ponad 300 razy, w tym odnotowano 263 miejscowe zagrożenia.

Najbardziej wstrząsające są jednak statystyki dotyczące wody. W weekend doszło do 14 zdarzeń związanych z topieniem się osób, z czego 5 zakończyło się śmiercią.

Wysokie temperatury doprowadziły również do 38 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla – w wielu przypadkach przegrzane instalacje i urządzenia zaczynały działać nieprawidłowo, stwarzając śmiertelne zagrożenie.

Do najpoważniejszych zdarzeń doszło na drogach S3 i A6 w powiatach goleniowskim i pyrzyckim. Wypadki sparaliżowały ruch, tworzyły się gigantyczne korki, a strażacy musieli dostarczać wodę kierowcom uwięzionym w upale.

Tragiczny bilans utonięć w Polsce. To była "czarna niedziela"!

Upał przyciągnął tłumy nad wodę, ale nie wszyscy wrócili do domu. Statystyki ogólnopolskie są dramatyczne: W sobotę, 27 czerwca utonęły 2 osoby, a w niedzielę, 28 czerwca – aż 17.  To jeden z najtragiczniejszych weekendów tego lata.

Jak chronić się przed upałem? Te zasady mogą uratować życie

W tak ekstremalnych warunkach każdy powinien pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Najważniejsze to unikanie słońca w godzinach największego nasłonecznienia. Jeśli nie musisz wychodzić – zostań w domu. Pij dużo wody, najlepiej małymi porcjami, ale regularnie. Unikaj alkoholu, który przyspiesza odwodnienie. Noś jasne, przewiewne ubrania, a na głowę koniecznie zakładaj czapkę lub kapelusz.

W samochodzie nie zostawiaj dzieci ani zwierząt nawet na chwilę – wnętrze auta nagrzewa się błyskawicznie.

Upał nie odpuszcza. Służby apelują o rozsądek

Ratownicy i strażacy mówią jednym głosem: kolejne dni mogą być równie niebezpieczne. Wysokie temperatury to nie tylko dyskomfort – to realne zagrożenie życia.

Ten weekend pokazał, że chwila nieuwagi może skończyć się tragedią, a służby, choć pracują na pełnych obrotach, nie są w stanie być wszędzie.

Sonda
Jak znosisz upały?
Tropikalny upał w Szczecinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki