Wyrok w sprawie kanibali z Choszczna

i

Autor: PAP/Marcin Bielecki Wyrok w sprawie kanibali z Choszczna

Zachodniopomorskie. Kanibale z Choszczna usłyszeli wyrok! Niektórzy wychodzą na wolność

2021-09-27 15:21

Jeden z najgłośniejszych procesów w Polsce w ostatnich latach właśnie dobiegł końca. Kanibale z Choszczna usłyszeli wyroki.

Oskarżeni w tej sprawie byli czterej mężczyźni - Robert M., Sylwester B., Rafał O. i Janusz S. W sprawę miał być także zamieszany piąty mężczyzna, Zbigniew B., który zmarł w 2017 r. - to on miał zabić mężczyznę, którego tożsamości w toku sprawy nie ustalono. Sąd Okręgowy w Szczecinie, głównego oskarżonego w sprawie o zabójstwo i kanibalizm, skazał na 25 lat więzienia. Sąd uznał, że Robert M. blisko 20 lat temu kierował zabójstwem mężczyzny o nieznanej tożsamości. Oskarżone o zjedzenie części ciała ofiary były także trzy inne osoby - sąd umorzył postępowanie z powodu przedawnienia.

Wypadek w Tatarowcach. Ojciec i jego trzej synowie spoczęli w jednym grobie na cmentarzu we wsi Kopisk

Pozostałych mężczyzn obciążyły przede wszystkim zeznania Rafała O., który opowiedział o nich kilkanaście lat po zbrodni, do której - według śledczych - doszło w 2002 r. nad jeziorem Osiek we wsi Ługi (Lubuskie). Rafał O. opowiadał, że główny oskarżony, Robert M., najpierw kłócił się z mężczyzną przy lokalu we wsi Łasko - później mężczyzna ten został zawieziony nad jezioro; wraz z nimi pojechali tam pozostali oskarżeni i Zbigniew B.

Sąd uznał, że Robert M. "kierował wykonaniem czynu zabronionego" - polecił zabicie mężczyzny Zbigniewowi B. słowami "wiesz, co masz robić". Ten podciął gardło, a następnie uciął mężczyźnie głowę nożem, który miał przy sobie. Robert M., Zbigniew B. i pozostali mężczyźni - jak uznał sąd - zbezcześcili następnie ciało ofiary: zjedli kilka części ciała zabitego mężczyzny po upieczeniu ich na ognisku.

Robert M. ma spędzić w więzieniu 25 lat.

"(...) oskarżeni Sylwester B., Rafał O. i Janusz S. w nieustalonym okresie od lipca do października 2002 r. w okolicy jeziora Osiek w pobliżu miejscowości Ługi, działając wspólnie i w porozumieniu z Robertem M. oraz ustaloną osobą (chodzi o Zbigniewa B. - PAP) znieważyli zwłoki nieustalonego pokrzywdzonego w ten sposób, że po rozczłonkowaniu i upieczeniu części ciała dokonali ich częściowej konsumpcji" - odczytał sędzia Tomasz Banaś. Ze względu na przedawnienie karalności umorzył to postępowanie.

Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca Roberta M. zapowiedziała złożenie apelacji.

Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany