Warzymice: Podpalił samochód na osiedlowym parkingu. "Bo ktoś ukradł mu wędki"

Pożar samochodu
Autor: Kollinger / CC0 / pixabay.com

Zdenerwował się, bo ktoś ukradł mu wędki i w przypływie złości podpalił samochód zaparkowany na jednym z osiedli w Warzymicach pod Szczecinem. Następnie zadzwonił po straż pożarną. Teraz czekają go kłopoty. Wkrótce 44-latek stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło 3 czerwca. Mężczyznę poniosły emocje, bo ktoś dokonał kradzieży jego wędek. Podpalił więc forda stojącego na parkingu. Następnie o całym zdarzeniu poinformował straż pożarną.

- W wyniku podpalenia w pojeździe uszkodzeniu uległa przednia maska, przedni zderzak, nadkole, opona, alufelga i lewy reflektor o łącznej wartości 14.907,60 zł - informuje Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

44-letni mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu.

- Podejrzany był dotychczas karany sądownie, a zarzuconego mu czynu dopuścił się w ramach powrotu do przestępstwa - dodaje rzeczniczka prokuratury. - W toku postępowania nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Do sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Wkrótce odpowie za swój czyn przed wymiarem sprawiedliwości. Grozi mu od 3 miesięcy do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Przyroda oszalała! W listopadzie w Szczecinie kwitną drzewa