Ratownik stał się bohaterem! Pokonał półtora kilometra przez lód, by ratować pacjenta

2026-01-27 13:19

W poniedziałek 26 stycznia, nad ranem na drogach Pomorza Zachodniego panowały iście arktyczne warunki. Gołoledź zamieniła lokalne trasy w lodowiska, a jedna z karetek pogotowia utknęła zaledwie dwa kilometry od miejsca wezwania. Wtedy jeden z ratowników podjął decyzję, która mogła zaważyć na życiu pacjenta.

Ambulans

i

Autor: Wygenerowane przez AI
Szczecin SE Google News

Karetka zatrzymana przez żywioł

Około godziny 3:00 zespół ratownictwa medycznego Z01060 z posterunku w Mieszkowicach został wysłany do potrzebującej osoby. Droga była jednak tak oblodzona, że pojazd zatrzymał się w miejscu.

„Gołoledź i oblodzona droga uniemożliwiły dojazd — karetka utknęła, kiedy do pokonania pozostały dwa kilometry"

- informuje Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

W tej sytuacji kierowca karetki, ratownik medyczny Wojciech Kujawa, pozostał w pojeździe, by zadbać o bezpieczeństwo sprzętu i łączność.

Heroiczny marsz po życie

Kierownik zespołu, ratownik medyczny Bartosz Jankowski, nie wahał się ani chwili. Założył 15‑kilogramowy plecak ratowniczy i ruszył pieszo w stronę pacjenta.

„Pokonał 1,5 km w trudnych warunkach, by pomóc drugiemu człowiekowi”

– podkreśla WSPR.

Szklanka na drodze, ciemność i przenikliwe zimno nie zatrzymały go. W pewnym momencie na trasie pojawił się przypadkowy kierowca, który zauważył ratownika i podwiózł go ostatnie kilkaset metrów. Ten gest znacząco przyspieszył dotarcie do chorego.

Strażacy już na miejscu

Gdy Bartosz Jankowski dotarł na miejsce, przy pacjencie pracowali już strażacy z OSP Moryń. Ratownik natychmiast przejął działania medyczne i udzielił niezbędnej pomocy.

„Cała historia zakończyła się happy endem – zarówno dla pacjenta, jak i zespołu ratownictwa medycznego”

– poinformowała stacja pogotowia.

Powrót całego zespołu i wielkie podziękowania

Po zakończonej akcji ratownicy wrócili cali i zdrowi na posterunek. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie nie kryje dumy z postawy swoich pracowników.

„Jesteśmy niezmiernie dumni z naszego zespołu, który przeciwstawił się żywiołowi, aby uratować drugiego człowieka”

– czytamy w komunikacie WSPR.

To historia, która pokazuje, że nawet w najtrudniejszych warunkach ratownicy medyczni nie wahają się zrobić wszystkiego, by dotrzeć do potrzebujących.

QUIZ. Znasz się na pogodzie? Co to są hektopaskale? Zgarnij komplet i zapewnij sobie pogodę ducha
Pytanie 1 z 10
W jakim kierunku wieje halny?
Gołoledź sparaliżowała Szczecin

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki