Wydeptana ścieżka i apel radnego
Przejście dla pieszych przy placu Dziecka w Szczecinie istniało przez wiele lat i było dużym ułatwieniem dla mieszkańców. Kilkanaście lat temu zostało zlikwidowane, gdyż miało zaburzać płynność ruchu samochodowego. Pamiątką po nim są obniżone krawężniki i długie rzędy barierek uniemożliwiających przejście przez ulicę Narutowicza. W tym samym czasie zlikwidowano też inne przejście, w połowie drogi między placem Dziecka i skrzyżowaniem z ulicą Potulicką.

i
Na przestrzeni kolejnych lat w okolicy wiele się zmieniło. Powstały nowe osiedla, sklepy, przystanki autobusowe. Dotychczas dość spokojna i nieco peryferyjna okolica zbliżyła się do centrum, a wręcz stała się jego częścią. Ruch pieszych znacznie się zwiększył. Zwrócił na to uwagę jeden ze szczecińskich radnych, sugerując, by stworzyć w tym miejscu przejście dla pieszych, które m.in. umożliwi mieszkańcom ulicy Kusocińskiego szybkie i bezpieczne dojście do sklepu "Biedronka". W interpelacji wystosowanej do prezydenta Szczecina Patryk Jaskulski zwraca również uwagę na dzikie przejście przez ulicę, a także na dojście do parkingu znajdującego się na pasie zieleni między jezdniami.
"Za potrzebą utworzenia przejścia dla pieszych w tym miejscu świadczy fakt, iż we wskazanej lokalizacji jest bardzo widocznie wydeptana ścieżka pomiędzy jezdniami. Dodatkowo ciągły rozwój osiedla Nowe Miasto powoduje, że ruch pieszych w tej okolicy stale rośnie. Mieszkańcy muszą mieć możliwość dojścia z zakupami z pobliskich sklepów do swoich domów w sposób jak najbardziej komfortowy i najmniej uciążliwy, szczególnie gdy niosą swoje zakupy. Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że w tym miejscu bardzo często przechodzą osoby, które parkują swoje auta na parkingu pomiędzy jezdniami i kierują się albo w stronę sklepów albo wydziału prawa" - pisze radny.
Dodatkowo dokładnie na przeciwko budynku mieszkalnego i znajdującego się na jego parterze sklepu, zlokalizowany został przystanek autobusowy. Żeby leganie dojść do niego, trzeba pokonać ponad 270 metrów.

i
Jest odpowiedź miasta
Odpowiedzi na interpelację udzieliła wiceprezydent Anna Szotkowska. Jej zdaniem, przejście w tym miejscu jest niepotrzebne, gdyż piesi mogą skorzystać z przejść znajdujących się przy skrzyżowaniu z ul. Królowej Jadwigi lub za skrzyżowaniem z ul. Kopernika. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku trzeba pokonać kilkusetmetrowy dystans.
"Wyznaczenie dodatkowego przejścia dla pieszych w proponowanym miejscu niewątpliwie wpłynie na pogorszenie ruchu w ciągu drogi krajowej" - argumentuje wiceprezydent Szotkowska i dodaje, że "głównymi generatorami ruchu po południowej stronie ul. Narutowicza są osiedla przy ul. Głowackiego i ul. Kusocińskiego, przy których to ulicach są obecnie wyznaczone przejścia dla pieszych przez ul. Narutowicza".
Rzeczywiście w rejonie ul. Kusocińskiego znajduje się przejście dla pieszych. Trasa jednak wyznaczona jest w taki sposób, że zamiast przejść około 35 metrów przez dwie jezdnie, w miejscu, gdzie mieszkańcy sami wydeptali ścieżkę, trzeba pokonać ponad 270 metrów dookoła całego skrzyżowania. przez pięć jezdni. To najwyraźniej nie jest jednak wystarczającym argumentem. "Wyznaczenie dodatkowego przejścia jest bezzasadne" - czytamy w odpowiedzi.
Szczecin nieprzyjazny dla pieszych?
To nie pierwszy raz w Szczecinie, gdy pieszym odmawia się poprawienia ich komfortu, stawiając na pierwszym miejscu interes kierowców. Ostatnio głośno zrobiło się w sprawie nieprzyjaznych przejść dla pieszych z sygnalizacją świetlną w centrum miasta, gdzie pokonanie tylko jednej ulicy wymaga dwu- lub trzykrotnego oczekiwania na zielone światło lub przyspieszenia kroku, a wręcz biegu. Znajdują się one m.in. na pl. Rodła czy pl. Żołnierza, a także w rejonie Bramy Portowej. W tej sprawie interwencji podjął się radny Przemysław Słowik, który napisał interpelację do prezydenta miasta i zażądał przeprowadzenia audytu. Innym przykładem marginalizowania pieszych są słupy stawiane w miejscach utrudniających, a często nawet uniemożliwiających swobodne przemieszczanie się, co ma miejsce m.in. na al. Wyzwolenia czy ul. Asnyka.