
Sylwester O. nie przyznaje się do winy
Zachodniopomorski wydział Prokuratury Krajowej przedstawił w grudniu 2022 roku Sylwestrowi O. zarzuty podżegania do zabójstwa. Do zdarzenia, w którym Mirosław B. doznał ciężkiego uszkodzenia ciała poprzez oblanie stężonym kwasem siarkowym, doszło 20 marca 2017 roku na ul. Bałuki w Szczecinie. Oskarżony i poszkodowany to członkowie konkurencyjnych szczecińskich gangów.
Jak informował dział prasowy Prokuratury Krajowej, przedstawienie zarzutów za oblanie kwasem Mirosława B. ps. "Dziobak" było możliwe dzięki współpracy prokuratorów z zachodniopomorskiego wydziału Prokuratury Krajowej z prokuratorami mazowieckiego wydziału PK i funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego policji.
Oskarżony Sylwester O. nie przyznał się do żadnego z sześciu postawionych mu zarzutów. Powiedział też, że "cały akt oskarżenia jest spreparowany".
Nietypowa propozycja oskarżonego
Proces Sylwestra O. rozpoczął się we wtorek, 1 kwietnia 2025 r. przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Podczas rozprawy oskarżony złożył zaskakującą propozycję.
- Długo zastanawiałem się, jak wysoki sąd przekonać do swojej niewinności. Moje wyjaśnienia na nic się zdadzą. Jestem w stanie zgodzić się na wariograf, a także jestem w stanie pójść dalej i pozwolić sądowi wejść w moje myśli, w moją głowę. Jestem w stanie poddać się farmakologicznemu wprowadzeniu w stan hipnozy i odpowiedzieć na wszystkie pytania – oświadczył oskarżony.
Sąd jednak nie uwzględnił wniosku oskarżonego o poddanie go badaniom wariograficznym oraz wprowadzenie w stan hipnozy.
- Badanie wariograficzne nie jest przedmiotem do stwierdzenia wiarygodności wyjaśnień oskarżonego w zakresie jego twierdzeń, iż nie popełnił zarzucanych mu czynów. Jest to instrument wspomagający jedynie początkową fazę postępowania, mający na celu wyeliminowanie spośród osób podejrzewanych tych, którzy reakcje nie dają silnych podstaw do kontynuowania czynności procesowych – powiedziała sędzia Sądu Okręgowego Grażyna Tucholska. - Z kolei stosowanie hipnozy i środków farmakologicznych jest niedopuszczalne.
W sprawie gangsterskich porachunków oskarżony jest także Jacek P., który nie mógł się stawić w sądzie ze względu na czekającą go operację. Sąd zdecydował o wyłączeniu jego sprawy do odrębnego rozpoznania.
Według ustaleń śledczych, pod koniec 2012 roku w Szczecinie oraz województwie zachodniopomorskim funkcjonowało co najmniej kilka zorganizowanych grup przestępczych. Sprawa ta jest kolejnym dowodem na to, że walka z przestępczością zorganizowaną w regionie wciąż jest wyzwaniem dla organów ścigania.