Cyberatak w szpitalu. Powrót do normalności zajmie wiele miesięcy. Co to oznacza dla pacjentów?

2026-04-08 11:06

Szpital Wojewódzki w Szczecinie wciąż odczuwa skutki poważnego cyberataku, do którego doszło w nocy z 7 na 8 marca. Choć – jak zapewnia dyrekcja – sytuacja jest „dużo lepsza” niż kilka tygodni temu, pełne odtworzenie systemów informatycznych potrwa jeszcze miesiące. W tym czasie część pacjentów musi liczyć się z utrudnieniami.

Szpital przy ul. Arkońskiej

i

Autor: DOMIN

„Jeden z najtrudniejszych miesięcy w historii szpitala”

Rzecznik Samodzielnego Publicznego Szpitala Zespolonego w Szczecinie, Tomasz Owsik‑Kozłowski, nie ukrywa, że ostatnie tygodnie były ogromnym wyzwaniem.

– Miniony miesiąc dla Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie z pewnością był jednym z najtrudniejszych w historii naszej działalności. Powrót do pełnej sprawności to proces rozpisany na kilka miesięcy – podkreśla.

Cyberprzestępcy zainfekowali system i zaszyfrowali część danych, żądając okupu w wysokości kilku milionów dolarów. Szpital natychmiast przeszedł na tryb papierowy i zgłosił sprawę służbom. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Szczecinie.

Systemy wracają, ale powoli

Choć wiele urządzeń i część oprogramowania działa już normalnie, informatycy wciąż walczą o pełną integrację systemów.

– To nie jest tak, że włożymy wtyczkę do kontaktu i wszystko wróci do stanu sprzed ataku. Musimy to wszystko skonfigurować i robimy to niezmiennie od tygodni – tłumaczy rzecznik.

Największym wyzwaniem jest ponowne spięcie oprogramowania zewnętrznych producentów aparatury medycznej z głównym systemem szpitala. Dopiero po tym możliwy będzie powrót do pełnej cyfrowej obsługi pacjentów.

Co to oznacza dla pacjentów?

Jak tłumaczy Tomasz Owsik-Kozłowski w rozmowie z "Super Expressem", powrót szpitala do pełnej sprawności dla pacjentów oznacza sytuację „mieszaną”. Większość usług działa, ale część nadal funkcjonuje w trybie awaryjnym. Rejestracje telefoniczne do poradni i na badania obrazowe są dostępne, podobnie jak wszystkie oddziały, SOR-y, nocna i świąteczna opieka zdrowotna oraz laboratorium. Odbywają się wizyty, zabiegi i operacje.

Problemy pojawiają się jednak tam, gdzie konieczny jest dostęp do danych sprzed ataku. Jak wyjaśnia rzecznik:

– Nie działają albo działają w ograniczonym zakresie udostępnianie dokumentacji medycznej – trwa dłużej, a czasem bywa niemożliwe. Część lekarzy może wystawiać recepty, część nadal nie. Ograniczony jest też dostęp do historii medycznej pacjentów. Zawieszona pozostaje oferta komercyjna laboratorium.

Pacjenci muszą więc liczyć się z dłuższym czasem obsługi, szczególnie w sprawach administracyjnych i dotyczących dokumentacji.

Szpital działa, ale wciąż na dwóch torach

W wielu oddziałach nadal tworzona jest dokumentacja papierowa, którą później trzeba będzie zdigitalizować. To dodatkowo wydłuża proces powrotu do pełnej sprawności.

– Wracamy, ale jest to powrót trudny, długotrwały i wymagający, choć z każdym dniem jest coraz lepiej – zapewnia Owsik‑Kozłowski.

Prokuratura bada sprawę

Śledczy analizują atak typu ransomware, w którym przestępcy zaszyfrowali dane i zażądali okupu. Za taki czyn grozi od 5 do 25 lat więzienia. Na razie nie ujawniono, kto stoi za atakiem ani czy doszło do wycieku danych.

Sonda
Czy obawiasz się ataków hakerskich?
Rzucam hasło: Michał Puszyński. Urolog

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki