Spis treści
Ślady mogą przesądzić o wyniku sprawy
Szczeciński Sąd Apelacyjny po raz drugi zajmuje się jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich lat w regionie. W czwartek sędziowie zdecydowali o wznowieniu przewodu sądowego i zleceniu uzupełniającej opinii biegłego.
Jak wyjaśnił sędzia Maciej Żelazowski, chodzi o ślady zabezpieczone po tragedii, które prowadziły od miejsca zdarzenia w kierunku mieszkania oskarżonych.
– Ślady, które prowadzą mniej więcej od miejsca zdarzenia do mieszkania oskarżonych – powiedział sędzia, krótko uzasadniając decyzję.
Sędzia podkreślił, że skład orzekający długo analizował, czy konieczne jest ponowne przebadanie materiału dowodowego. Wątpliwości budzi przede wszystkim wcześniejsza opinia biegłego.
– Biegłemu zadano cztery pytania, na dwa pytania de facto nie odpowiedział. A te pytania, na które nie znajdujemy albo w ogóle, albo pełnej odpowiedzi dotyczą rodzaju plam. Tego, czy są jednorodne te plamy. To po pierwsze. I po drugie, jaki to jest rodzaj plam – wskazał sędzia Żelazowski.
„Może mieć kapitalne znaczenie”
Zdaniem sądu wyjaśnienie tych kwestii może okazać się kluczowe dla ostatecznego rozstrzygnięcia.
– Po długiej naradzie doszliśmy do wniosku, że ustalenie tych dwóch kwestii może mieć kapitalne znaczenie dla rozstrzygnięcia tej sprawy – zaznaczył sędzia.
Sąd chce ustalić między innymi, czy ślady mogły zostać naniesione przypadkowo i czy rzeczywiście mają związek z podpaleniem.
– A to jest w naszej ocenie jednak za mało, żeby definitywnie móc tę sprawę jednoznacznie rozstrzygnąć. Dlatego uznaliśmy, że należy wznowić przewód sądowy i dopuścić dowód z uzupełniającej opinii biegłego – podsumował sędzia Żelazowski.
Ogłoszenie wyroku zostało odroczone. Nowy termin zostanie wyznaczony po przygotowaniu opinii przez biegłego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Prokuratura: sprawa nie jest tak oczywista
Podczas czwartkowej rozprawy nie stawili się oskarżeni bracia P. Obecni byli natomiast ich obrońcy oraz prokurator Kamil Czyleko.
– Badane będą ślady, które policja zabezpieczyła, ale nie zostały wystarczająco zbadane. Z tego, co rozumiem, czy mogły być naniesione, czy były związane z tym zdarzeniem, przecież to mogły być np. ślady z ciała, czy mogły pochodzić z zupełnie niezwiązanych ze zdarzeniem okoliczności – powiedział prokurator.
Jak dodał, materiał dowodowy nie pozwala uznać sprawy za jednoznaczną.
– W naszej ocenie i także Sądu Okręgowego, który skazywał wcześniej, ten łańcuch poszlak jest zazębiony. Sprawstwo zostało wykazane, ale sprawa nie jest z gatunku prostych – podkreślił prok. Czyleko.
Tragiczna Wielkanoc w Szczecinie
Do tragedii doszło 5 kwietnia 2021 roku między ósmym a dziewiątym piętrem wieżowca przy ul. Matejki w Szczecinie. Wiesław G., będący w kryzysie bezdomności, spał na klatce schodowej. Według śledczych bracia Robert P. i Michał P. mieli zażądać od niego pieniędzy, a następnie oblać go nieznaną substancją i podpalić.
Mężczyzna doznał oparzeń II i III stopnia na niemal 90 proc. powierzchni ciała oraz poparzenia dróg oddechowych. Zmarł 12 kwietnia 2021 roku w szpitalu w Gryficach.
Od skazania do uniewinnienia
Proces rozpoczął się w marcu 2022 roku i od początku miał charakter poszlakowy. W pierwszym postępowaniu bracia P. zostali skazani na 25 lat więzienia. Jednak w 2023 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, wskazując na poważne błędy przy zabezpieczaniu dowodów.
– Rzeczą wręcz niecodzienną jest taka nonszalancja procesowa i dowodowa, jaką przejawiły organy ścigania w prowadzeniu dowodów w tym przypadku – mówiła wówczas sędzia Małgorzata Jankowska.
Podczas ponownego procesu obrońcy wielokrotnie wytykali policji i prokuraturze zaniedbania. Wskazywali między innymi na niezabezpieczenie ubrań ofiary, porzuconej kołdry czy znalezionej w okolicy puszki z płynną substancją.
– W sprawie jest bardzo dużo dowodów, które świadczą, iż oskarżeni nie popełnili zarzucanego im przestępstwa. Jest też szereg dowodów, których nie zabezpieczono. Teraz jest to już niemożliwe – argumentowała mec. Ilona Zielińska, obrończyni Roberta P.
W grudniu 2025 roku Sąd Okręgowy uniewinnił obu braci. Teraz ostateczne rozstrzygnięcie ponownie się oddala. Wszystko wskazuje na to, że losy jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Szczecinie zależeć będą od odpowiedzi na pytania dotyczące kilku zabezpieczonych przed laty śladów.