„Zdechniecie!”, „Znajdziemy was!”. Sędziowie lekarscy przerażeni działaniami antyszczepionkowców. Połowa odmawia orzekania

2026-03-11 10:23

W polskich sądach lekarskich dzieją się sceny jak z filmu akcji. Awantury, demolki, wyzwiska, groźby śmierci, a nawet opluwanie lekarzy. Antyszczepionkowcy – wspierani przez polityków i bojówki – coraz częściej terroryzują rozprawy. Prezes Naczelnego Sadu Lekarskiego Jacek Miarka mówi wprost: „To sekta. A my nie mamy żadnej ochrony”.

Sędziowie lekarscy przerażeni działaniami antyszczepionkowców. Połowa odmawia orzekania

i

Autor: Billion Photos/ Shutterstock

Skąd wziął się ruch antyszczepionkowy? Od marginesu do politycznej siły

Choć dziś antyszczepionkowcy kojarzą się z agresywnymi protestami i teoriami spiskowymi, ich korzenie sięgają znacznie wcześniej. Współczesny ruch wyrósł na internetowych forach i grupach, gdzie dezinformacja rozprzestrzenia się szybciej niż jakikolwiek wirus. W Polsce przez lata był to margines, aż do pandemii COVID-19 — wtedy nastąpił prawdziwy wybuch.

Jak mówi Jacek Miarka:

„Na początku to był ruch społeczny, a teraz zrobił się społeczno‑polityczny”.

Pandemia stała się idealnym paliwem dla teorii spiskowych. Politycy szybko zauważyli w antyszczepionkowcach potencjalny elektorat — nawet 2 miliony osób. To tłumaczy, dlaczego na rozprawach pojawiali się posłowie, a protesty zaczęły przypominać zorganizowane akcje.

Antyszczepionkowcy stosują nie tylko agresję. Ich najczęstsze narracje to:

  • straszenie „eksperymentalnymi preparatami”,
  • teorie o „Big Pharmie” zarabiającej na chorobach,
  • manipulowanie przypadkami NOP,
  • mit o „naturalnej odporności”,
  • hasła o „wolności wyboru”,
  • podważanie autorytetu lekarzy i naukowców.

W czasie pandemii te treści były powielane przez influencerów, celebrytów, a nawet niektórych lekarzy, którzy — jak mówi Miarka — szukali „piedestału” i rozgłosu.

Sąd lekarski pod oblężeniem. „To jest wojna”

W rozmowie z Wirtualną Polską prezes Naczelnego Sądu Lekarskiego ujawnia kulisy tego, co dzieje się na salach rozpraw. To, co opisuje, brzmi jak relacja z pola bitwy. „Zdechniecie”, „zaszczepcie się sami”, „jak wyjdziecie stąd, to i tak was znajdziemy” – to najłagodniejsze teksty, jakie słyszą sędziowie lekarscy.

Jacek Miarka przyznaje, że połowa sędziów Naczelnego Sądu Lekarskiego odmawia orzekania w sprawach dotyczących lekarzy szerzących antyszczepionkowe treści. Powód? Strach. I to uzasadniony.

Bojówki, demolki i opluwanie. „Kamraci” w akcji

Według Jacka Miarki na rozprawy przychodzą nie tylko sympatycy ruchów antyszczepionkowych, ale także zorganizowane bojówki, m.in. grupa nazywająca się „kamraci”.

- Przeżyliśmy agresję, zdemolowanie sali sądowej. Rzecznika opluto przy przejściu – relacjonuje prezes Naczelnego Sądu Lekarskiego.

Policja? Pojawia się po godzinie lub dwóch. Sędziowie nie mają immunitetu, nie mają ochrony, a na salę wejść może każdy.

Politycy na widowni. Brawa dla wyzwisk

Jacek Miarka ujawnia, że na rozprawach pojawiają się również politycy, głównie z ugrupowań skrajnie prawicowych.

- Przy takich wulgaryzmach biją brawo i pokazują kciuki, że oni są górą – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.

W podobnych sprawach pojawiali się m.in. posłowie Konfederacji, w tym Grzegorz Braun, który wielokrotnie wspierał lekarzy oskarżonych o szerzenie antyzdrowotnych treści.

Setki lekarzy pod lupą. Część już ukarana

W czasie pandemii COVID-19 ponad 100 lekarzy podpisało listy i apele podważające sens szczepień i masek. Wobec wielu z nich toczą się postępowania dyscyplinarne.

- Głównej autorce listu zawiesiliśmy na rok prawo wykonywania zawodu – mówi Jacek Miarka.

Jednak część spraw przedawnia się, bo obrońcy przeciągają postępowania. Po pięciu latach nie można już wymierzyć kary.

Najbardziej skrajne przypadki. Od witaminy C na raka po groźby śmierci

Wśród lekarzy szerzących pseudomedyczne treści są także tacy, którzy oferowali pacjentom onkologicznym „terapie” witaminą C. Jednym z najbardziej znanych przypadków jest sprawa dr. Norberta Szalusia, który — po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy — pozwał sędziów lekarskich na łączną kwotę kilku milionów złotych.

Jacek Miarka komentuje krótko: - Jego leczenie chorych nowotworowych jest po prostu nieetyczne.

Sędziowie mówią "dość!". Będą nagrania i zgłoszenia do prokuratury

Po latach bezradności Naczelna Izba Lekarska zapowiada zmiany:

  • nagrywanie wszystkich rozpraw,
  • wynajęcie ochrony na najbardziej ryzykowne posiedzenia,
  • zgłaszanie gróźb do prokuratury.

- Do tej pory nie mieliśmy dowodów. Teraz będziemy je mieć – zapowiada Jacek Miarka.

Czy antyszczepionkowcy wygrają?

Choć część spraw się przedawniła, a sędziowie są zastraszani, prezes Naczelnego Sądu Lekarskiego zapewnia, że sądy lekarskie nie zamierzają się poddać i robią wszystko, żeby prowadzić postępowania i nie ulec presji.

Jedno jest pewne: wojna między środowiskiem medycznym a ruchem antyszczepionkowym w Polsce dopiero się rozkręca.

Sonda
Szczepisz się przeciwko grypie?
Protest antyszczepionkowców w Warszawie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki