Spis treści
Zadzwoniła pod numer alarmowy i poinformowała o bombie
Do zdarzenia doszło 3 września 2023 roku w Stargardzie. Milena G. zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i poinformowała o podłożeniu ładunku wybuchowego w stargardzkim liceum. Jak się później okazało, żadne zagrożenie nie istniało, a alarm był fałszywy. Jej zachowanie wywołało podjęcie działań przez policję i straż pożarną oraz doprowadziło do ewakuacji ponad tysiąca uczniów i kilkudziesięciu nauczycieli z dwóch placówek oświatowych. Sprawdzono również trzecie liceum pod kątem minersko – pirotechnicznym.
Milena G. przyznaje się do winy. Jaką karę proponuje prokuratura?
Jak informuje prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Milena G. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyraziła chęć dobrowolnego poddania się karze w trybie art. 335 § 1 kodeksu postępowania karnego. Prokurator uzgodnił z nią karę i wniósł do sądu wniosek o wydanie wyroku skazującego na posiedzeniu.
Prokuratura zaproponowała dla Mileny G. następujące kary:
- 3 miesiące pozbawienia wolności,
- 2 lata ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie,
- nawiązka w kwocie 10 000 złotych na rzecz Skarbu Państwa,
- świadczenie pieniężne w kwocie 10 000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej,
- zaliczenie okresu rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet orzeczonej kary i zasądzenie kosztów sądowych, w tym opłaty.
Co grozi za fałszywy alarm bombowy?
Zgodnie z art. 224a § 1 Kodeksu karnego, za wywołanie fałszywego alarmu bombowego grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W przypadku Mileny G., prokuratura wniosła o zastosowanie art. 37b kk, który pozwala na orzeczenie kary łagodniejszej, jeżeli czyn był stosunkowo niewielkiej wagi.
Szybkie skazanie bez rozprawy?
Instytucja z art. 335 § 1 kpk umożliwia skazanie bez przeprowadzania rozprawy. Jest to możliwe, gdy podejrzany przyznaje się do winy, a jego wyjaśnienia są zgodne z dowodami. W przypadku Mileny G., wszystkie te warunki zostały spełnione. Ostateczną decyzję o karze podejmie jednak sąd.