Spis treści
Tragedia w Międzyzdrojach
Do dramatu doszło 23 grudnia 2023 roku na ul. Dąbrówki w Międzyzdrojach. Patryk F. pędził samochodem z prędkością około 130 km/h, będąc pod wpływem MDMA. W pewnym momencie zjechał z drogi i wjechał w rodzinę spacerującą chodnikiem – małżeństwo z dwójką dzieci.
Na miejscu zginęli kobieta, mężczyzna oraz ich kilkuletni syn. Ich córka doznała jedynie lekkich obrażeń. Jak ustalili śledczy, kierowca nie próbował ominąć pieszych, choć auto tuż przed uderzeniem hamowało.
Zarzuty: zabójstwo, nie wypadek
Prokuratura nie ma wątpliwości: Patryk F. przewidywał, że może zabić ludzi, i godził się na to. Dlatego usłyszał zarzut zabójstwa trzech osób oraz usiłowania zabójstwa dziewczynki.
Według śledczych kierowca chciał odebrać sobie życie, ale zamiast wjechać w drzewo, zjechał prosto na chodnik. Oskarżony tłumaczył przed sądem, że miał omamy, słyszał głosy i „nie widział ludzi”.
Irracjonalne zachowanie po tragedii
Policjanci, którzy zatrzymali Patryka F., opisali jego zachowanie jako „irracjonalne”. Jeden z funkcjonariuszy zeznał, że mężczyzna „bulgotał”, wydawał niezrozumiałe dźwięki, uderzał głową o siedzenie radiowozu, mówił, że chciał „naprawić świat”.
Badania wykazały, że był pod wpływem MDMA, a w przeszłości wielokrotnie prowadził auto po narkotykach.
Szokujące wyjaśnienia oskarżonego
W maju 2026 r., podczas pierwszej rozprawy Patryk F. przeprosił rodzinę ofiar.
– Chciałbym wyrazić głęboki żal z powodu tego, co się stało z mojej winy – mówił w sądzie.
Twierdził, że chciał zakończyć życie, rozbijając auto o drzewo. Mówił o rozwodzie, problemach osobistych, wieloletnim kontakcie z narkotykami i złym stanie psychicznym.
Proces na finiszu, wyroku brak
W środę, 2 września, odbyła się jedna z ostatnich rozpraw w procesie Patryka F. Mimo dramatycznych okoliczności i ogromnego zainteresowania opinii publicznej, sąd wciąż nie ogłosił wyroku.
Rodzina ofiar czeka na sprawiedliwość już prawie trzy lata. Oskarżonemu grozi dożywocie.