Szczecin: Leżał w zaroślach. Był RANNY. Groziła mu ŚMIERĆ! Pomoc nadeszła przez telefon

2021-01-05 8:32 gk
Telefon
Autor: Free-Photos / CC0 / pixabay.com

Pierwsza noc nowego roku mogła się skończyć tragicznie dla mężczyzny, który pilnie potrzebował pomocy. Życie uratowała mu jedna rozmowa telefoniczna.

Do zdarzenia doszło 1 stycznia, kilka godzin po północy. Dyżurny szczecińskiej policji odebrał telefon od dyspozytora pogotowia ratunkowego, z informacją o rannym mężczyźnie, znajdującym się w zaroślach. Jego stan mógł zagrażać życiu lub zdrowiu. Dodatkowym utrudnieniem był brak możliwości ustalenia dokładnego położenia mężczyzny, dlatego w działania zaangażowali się szczecińscy policjanci.

Zobacz też: Szczecin: Z drogówką na... PORODÓWKĘ. Takiej służby policjanci się nie spodziewali!

Kierujący komisariatem w Dąbiu asp. sztab. Rafał Jawor niezwłocznie skontaktował się z potrzebującym pomocy mężczyzną. W trakcie rozmowy telefonicznej, dyżurny próbował ustalić jak najwięcej szczegółów z miejsca w którym znajduje się mężczyzna, jednocześnie kierując we wskazane rejony patrole policji.

Dalszą rozmowę przejął dyżurny sztabu z komendy miejskiej, asp. sztab. Paweł Frąckiewicz. Podtrzymując połączenie z rozmówcą, policjanci wdrożyli procedurę mającą na celu ustalenie miejsca jego pobytu, jednocześnie monitorując stan jego zdrowia oraz poziom naładowania baterii w telefonie z którego korzystał. W trakcie rozmowy dyżurny motywował mężczyznę do podjęcia prób ogrzania się oraz zwrócenia na siebie uwagi wszelkimi możliwymi sposobami.

Zobacz też: Chcieli zapobiec "islamizacji" Polski i planowali ATAK TERRORYSTYCZNY! Zatrzymania również w Szczecinie

Po kilkudziesięciu minutach umiejętnie przeprowadzonej rozmowy telefonicznej, a także profesjonalnym działaniom podjętym przez policjantów, potrzebujący pomocy mężczyzna został odnaleziony. 61-latek trafił pod opiekę ratowników medycznych.

Wybierz najpiękniej rozświetlone miasto w Polsce! Do wygrania sprzęt o wartości 200 tys. złotych. Kliknij tutaj!

Elewacja Morskiego Centrum Nauki w Szczecinie budzi emocje. To jednak nie ostateczny efekt