Stracili dach nad głową. Miasto zapewniło schronienie pogorzelcom ze Świnoujścia

W nocy z wtorku na środę pożar strawił poddasze bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Świnoujściu. Wiele osób zostało bez dachu nad głową i korzysta z tymczasowego schronienia zapewnionego przez miasto oraz wojsko. Budynek jest czasowo wyłączony z użytkowania, a specjaliści oceniają, czy lokatorzy będą mogli wrócić do swoich mieszkań.

Nocny dramat w centrum miasta

Pożar wybuchł około godziny 1.30 na poddaszu czteropiętrowego bloku przy skrzyżowaniu ul. Grunwaldzkiej i Rybaki. Ogień szybko objął drewnianą konstrukcję dachu, a podczas akcji gaśniczej zalane zostały pomieszczenia na niższych kondygnacjach. W ewakuacji mieszkańców brało udział 15 zastępów PSP i OSP ze Świnoujścia oraz okolicznych miejscowości. Łącznie wyprowadzono 70 osób, w tym dwie przy pomocy drabiny mechanicznej. Straż pożarna poinformowała, że nikt nie został ranny.

Akcja strażaków zakończyła się po godzinie 9. Specjaliści PSP użyli drona i kamer termowizyjnych, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia. Szacuje się, że pożar objął około 900 m² powierzchni.

26 osób w tymczasowym schronieniu

Jak przekazał Wojciech Basałygo z Biura Prezydenta Miasta Świnoujście, obecnie 26 osób korzysta z tymczasowego schronienia przygotowanego przez miasto oraz wojsko. Pozostali mieszkańcy znaleźli miejsce u rodzin i znajomych. Budynek został odcięty od prądu, a od rana trwa przegląd mieszkań z udziałem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Od wyników tych oględzin zależy, czy lokatorzy będą mogli wrócić do swoich mieszkań. Policja zabezpieczyła teren i decyduje, kto może wejść do środka, aby zabrać najpotrzebniejsze rzeczy.

Miasto zapewnia wsparcie

Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska już w nocy informowała mieszkańców o sytuacji i działaniach służb. Miasto organizuje pomoc wspólnie z 8. Flotyllą Obrony Wybrzeża, ponieważ część mieszkań należy do zasobu Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.

Pogorzelcy mogą liczyć na wsparcie finansowe – zapomogę do 6 tys. zł, o którą należy wnioskować w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie przy ul. Dąbrowskiego 4. Miasto zapewniło także opiekę żłobkową dla dzieci poszkodowanych rodzin.

Co dalej z budynkiem?

Na razie nie wiadomo, jak duże są zniszczenia na najwyższej kondygnacji i niższych piętrach. Część lokatorów może potrzebować dłuższego zastępczego lokum. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego od rana sprawdza stan konstrukcji budynku i ocenia, czy obiekt będzie nadawał się do ponownego zamieszkania.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz:
Mieszkańcy Ząbek o pożarze, który strawił budynek mieszkalny. "To niewyobrażalna tragedia"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki