Ponad 160‑letni fortepian wrócił do Szczecina. Zabrzmiał tam, gdzie grał przed wojną

2026-04-01 7:45

Po dziesięcioleciach tułaczki, zapomnienia i dramatycznych przejść, do Szczecina wrócił wyjątkowy zabytek – fortepian C. Bechstein z 1865 roku. Instrument, który przed wojną stał w słynnym Konzerthausie, ponownie zabrzmiał przy ul. Małopolskiej. We wtorek, 31 marca, na odrestaurowanym Bechsteinie zagrał Piotr Pawlak, półfinalista Konkursu Chopinowskiego. Publiczność wypełniła salę kameralną do ostatniego miejsca.

Zabytkowy fortepian znów w Szczecinie

Losy tego zabytku przypominają fabułę pasjonującego filmu. Fortepian C. Bechstein opuścił berlińską fabrykę w 1865 roku, a zaledwie dwanaście miesięcy później znalazł swoje miejsce w muzycznym salonie zlokalizowanym przy obecnym placu Orła Białego w Szczecinie. Przypuszcza się, że od lat 80. XIX wieku zdobił wnętrza Konzerthausu, monumentalnej sali koncertowej w ówczesnym Stettinie.

Przez lata służył tamtejszym artystom i słuchaczom, aż do momentu, gdy wybuch wojny bezpowrotnie odmienił kulturalne oblicze miasta. Po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku zabytek zniknął bez śladu. Początkowo przetransportowano go do ośrodka repatriacyjnego w Dąbiu, skąd następnie trafił do domu kultury w Dobrej pod Nowogardem. Tam właśnie słuch o nim zaginął na wiele dekad.

Niecodzienne odkrycie

Prawdziwy przełom nastąpił w momencie, kiedy dyrektor placówki kulturalnej w Dobrej, Emil Chodań, zwrócił uwagę na mocno wyeksploatowany instrument. Postanowił skonsultować się ze stroicielem Pawłem Kwiatkowskim, który na co dzień współpracuje ze szczecińską filharmonią. To on jako pierwszy dostrzegł, że zniszczony sprzęt to w rzeczywistości niezwykle cenny artefakt.

Szczegółowa weryfikacja numerów seryjnych w archiwach potwierdziła, że to ten sam Bechstein, który niegdyś rozbrzmiewał w Szczecinie. Instrument przetrwał nie tylko wojenne bombardowania i wysiedlenia, ale również drastyczne odcięcie nóg – zabieg ten był konieczny, ponieważ fortepian nie mieścił się w otworze drzwiowym. Na całe szczęście oryginalne nogi ocalały i z powodzeniem zamontowano je z powrotem.

Sylwester Kowalczyk odnawia zabytkowy fortepian z 1865 roku

Fortepian przewieziono do kaliskiej pracowni Sylwestra Kowalczyka, cenionego eksperta w dziedzinie renowacji instrumentów historycznych. Proces odnowy wymagał ogromnej precyzji: należało zrekonstruować między innymi klawiaturę oraz wybrane części mechanizmu. Szczeciński magistrat dofinansował to przedsięwzięcie kwotą 55 tysięcy złotych.

Ostateczny rezultat prac okazał się imponujący. Instrument odzyskał swój pierwotny wygląd, a co najważniejsze – znowu wspaniale brzmi.

Jak brzmi 160-letni Bechstein?

Podczas wtorkowego występu w Filharmonii im. M. Karłowicza Piotr Pawlak zaznaczył, że obcowanie z tak wiekowym instrumentem dostarcza zupełnie innych wrażeń niż gra na nowoczesnych fortepianach.

– To instrument cichszy i zdecydowanie delikatniejszy – mówił pianista.

Artysta zwrócił uwagę na specyfikę instrumentu, wyróżniając głębszą i stawiającą większy opór klawiaturę. Zauważył również zastosowanie mechanizmu pojedynczej repetycji, co doskonale obrazuje, w jaki sposób rozwijała się budowa fortepianów na przestrzeni lat.

Jak zauważył Pawlak, wyprodukowany w 1865 roku Bechstein charakteryzuje się „bardzo ciepłym i różnorodnym brzmieniem”. Ten unikalny dźwięk jest szczególnie słyszalny podczas korzystania z lewego pedału, który umożliwia wydobycie stłumionych i niezwykle subtelnych barw.

Wyprzedane koncerty w szczecińskiej filharmonii. Sukces Piotra Pawlaka i Matyldy Adamus

Bilety na dwa występy zorganizowane w sali kameralnej Filharmonii Szczecińskiej rozeszły się w mgnieniu oka. Zgromadzeni słuchacze mogli delektować się kompozycjami Fryderyka Chopina, Ignacego Jana Paderewskiego, a także Sonatą na wiolonczelę i fortepian autorstwa Zygmunta Słojowskiego. Piotrowi Pawlakowi na scenie towarzyszyła Matylda Adamus, wiolonczelistka związana z Filharmonią Szczecińską. Artystka grała na instrumencie wyposażonym w jelitowe struny, co perfekcyjnie współgrało z repertuarem z XIX wieku.

Było to niezwykłe wydarzenie, które połączyło dawne dzieje z czasami współczesnymi. Przede wszystkim jednak Szczecin odzyskał ważną część swojego muzycznego dorobku.

QUIZ. Rozpoznasz instrumenty na zdjęciach? Czym się różni pianino od fortepianu?
Pytanie 1 z 15
Który instrument jest największy?
Groby rzeźbiarzy. To oni zrobili słynne pomniki Chopina, syrenki i Małego powstańca

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki