Spis treści
- Bałtyk bez granic sezonowych. „To był bardzo dobry sezon”
- Hotel Gołębiewski premierą sezonu. „Mówiła o nim cała Europa”
- Świnoujście, Kołobrzeg, Międzyzdroje… i nowe hity sezonu
- Krótkie wypady zamiast długich urlopów
- Apartamenty rosną w siłę. „Pracują na siebie cały rok”
- Wrzesień nadal mocny. Obłożenie powyżej 80%
Bałtyk bez granic sezonowych. „To był bardzo dobry sezon”
Przedsiębiorcy zgodnie podkreślają, że ruch turystyczny nad morzem nie kończy się wraz z wakacjami.
– To był bardzo dobry sezon. Nad morzem nie ma już jednak tak wyraźnych granic sezonowych. Turystów nadal nad morzem jest sporo. Widzimy wielkie zainteresowanie kurortami turystów z zagranicy, ale także naszych krajowych wybierających np. Świnoujście, Kołobrzeg czy Pobierowo. Na pewno najważniejszym wydarzeniem sezonu było otwarcie Hotelu Gołębiewski – zaznacza Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Rekordowy czerwiec i świetna majówka zapowiadały mocne lato. Lipiec i sierpień również przyniosły wysoką frekwencję, mimo kapryśnej pogody. Turyści coraz częściej szukają nie tylko słońca, ale też jakości i klimatu innego niż w kurortach Bułgarii czy Hiszpanii.
– U nas nie musi być zawsze tylko słonecznie. Nasza specyfika korzysta z tego, że mamy zmienną pogodę, ale wysoką jakość hoteli, atrakcje związane ze SPA i Wellness, ale też dużo dodatkowych atrakcji w kurortach np. oceanaria, muzea, parki rozrywki czy wreszcie Hossoland, którego drugi sezon był zdecydowanie bardziej udany. Nasza turystyka może już konkurować z tym, co znamy z Europy. Rozmawiając z hotelarzami właściwie nie słyszałam narzekań, można więc stwierdzić, że jest dobrze – mówi Hanna Mojsiuk. – Mamy modę na Polskę i modę na wypoczynek nad Bałtykiem – dodaje.
Hotel Gołębiewski premierą sezonu. „Mówiła o nim cała Europa”
Otwarcie gigantycznego Hotelu Gołębiewski było jednym z najgłośniejszych wydarzeń lata. Obiekt przyciągnął tłumy i stał się tematem rozmów w całej Europie.
– Na pewno wielu turystów zwracało uwagę na Hotel Gołębiewski, o którym mówiła cała Europa i co napędziło ruch nad Bałtykiem. Musimy jednak pamiętać, że naszej marki nie buduje jeden obiekt. Jeden turysta wybierze ten wielki hotel, a inny będzie szukać kameralnego pensjonatu. Różnorodność przyciąga nad Bałtyk – podkreśla Mojsiuk.
Ciąg dalszy pod galerią zdjęć
Świnoujście, Kołobrzeg, Międzyzdroje… i nowe hity sezonu
Największym zainteresowaniem cieszyły się klasyczne turystyczne potęgi: Świnoujście, Międzyzdroje i Kołobrzeg. Ale lista hitów sezonu jest dłuższa.
– Oczywiście Świnoujście, Międzyzdroje i Kołobrzeg, ale do tej listy dopisujemy szturmem podbijające rynek Pobierowo i mniejsze kurorty, które przyciągają turystów szukających kameralnego wypoczynku. Tutaj widziałem wielu turystów choćby w Dźwirzynie, Pogorzelicy czy Rewalu – mówi Kamil Pyclik, prezes PIG w Świnoujściu.
Krótkie wypady zamiast długich urlopów
Zmienia się styl wypoczywania nad Bałtykiem. Coraz rzadziej wybieramy dwutygodniowe pobyty, a coraz częściej – krótkie, intensywne wyjazdy.
– Nad morze lubimy jeździć częściej, ale na krótkie wypady. Rzadko zdarza się, że ktoś przyjeżdża na dwa tygodnie, a częściej mamy gości od czwartku do niedzieli. Rezerwacji najwięcej jest na lipiec, a od długiego sierpniowego weekendu liczba powoli spada – mówi Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton w Świnoujściu.
Lepsza infrastruktura drogowa sprawia, że nad morze łatwiej docierają mieszkańcy centralnej Polski, a także goście z Czech czy Niemiec.
Apartamenty rosną w siłę. „Pracują na siebie cały rok”
Rynek noclegowy nad Bałtykiem dynamicznie się zmienia. Coraz większą rolę odgrywają apartamenty na wynajem.
– Podaż apartamentów na wynajem w dużych kurortach turystycznych mocno wzrosła, bo inwestycji jest dużo, są oddawane do użytku, a nie wszystkie są sprzedawane prywatnym inwestorom. Te bez swoich stałych właścicieli zwykle trafiają na wynajem i pracują na siebie w sezonie i po sezonem. Apartamenty stają się nie tylko sposobem na weekend, ale także na dłuższe wypady rodzinne – tłumaczy Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.
Wrzesień nadal mocny. Obłożenie powyżej 80%
Choć wakacje się kończą, sezon nad Bałtykiem trwa. Według Północnej Izby Gospodarczej wrześniowe obłożenie hoteli wciąż przekracza 80%, a w niektórych obiektach jest jeszcze wyższe.
Bałtyk nie zwalnia tempa. Przedsiębiorcy mówią wprost: jeśli pogoda dopisze, jesień może być równie udana jak lato, a polskie morze coraz bardziej staje się kierunkiem całorocznym.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza