Niemcy drastycznie tną pensje o setki euro. Odczują to również Polacy. "Socjalne tsunami"

2026-01-29 13:27

Niemcy szykują się na potężne cięcia w wynagrodzeniach – a razem z nimi setki tysięcy Polaków pracujących za Odrą. Najnowsza analiza, do której dotarł niemiecki „Bild”, pokazuje, że w ciągu kilku lat obciążenia z tytułu składek mogą wzrosnąć tak bardzo, że z pensji zniknie nawet kilkaset euro miesięcznie.

Niemcy drastycznie tną wynagrodzenia

i

Autor: Wygenerowane przez AI
Szczecin SE Google News

"Socjalne tsunami" uderzy w Niemcy

Według prognozy IGES-Instituts przygotowanej dla kasy chorych DAK, w ciągu najbliższych dziesięciu lat łączna wysokość składek na ubezpieczenia społeczne – zdrowotne, pielęgnacyjne, emerytalne i na wypadek bezrobocia – może wzrosnąć aż do 50 proc. brutto. O sprawie informują niemieckie media, w tym „Bild”, powołując się na dokument, który trafił również do agencji dpa.

Dziś pracownicy oddają na ten cel 42,7 proc. swojej pensji, a pracodawcy dokładają drugie tyle. Do tego dochodzą podatki. Jeśli rząd federalny nie zareaguje, w 2035 roku miliony Niemców będą mieć realnie mniej pieniędzy w portfelach.

Najgorsze dopiero przed nami? Konkretne wyliczenia

Niemiecki „Bild” publikuje przykłady, które pokazują skalę problemu:

  • 2500 euro brutto – składki mogą wzrosnąć z 533,75 do 625 euro miesięcznie. To +91,25 euro miesięcznie, czyli ponad 1095 euro rocznie.
  • 3500 euro brutto – wzrost o 127,75 euro miesięcznie, czyli 1533 euro rocznie.
  • 4500 euro brutto – aż 164,25 euro więcej miesięcznie, co daje 1971 euro rocznie.

Szef DAK, Andreas Storm, nie owija w bawełnę: „To ostatni dzwonek, by odważnie przeprowadzić konieczne reformy” – ostrzega, cytowany przez niemieckie media.

Niemcy szukają pieniędzy. Podatki w górę?

Andreas Storm proponuje m.in.:

  • zamrożenie wzrostu wydatków kas chorych,
  • obniżenie VAT na leki,
  • podwyżkę podatków na alkohol i papierosy,
  • głębokie reformy strukturalne w systemie ochrony zdrowia.

Według autorów raportu już w 2027 roku w samej tylko kasie chorych zabraknie 12 mld euro, a w ubezpieczeniu pielęgnacyjnym kolejnych 5,5 mld euro. Łącznie to 17 mld euro dziury, którą ktoś będzie musiał zasypać.

Eksperci cytowani przez „Bild” podkreślają, że dotychczasowe działania rządu są niewystarczające, by zatrzymać lawinowy wzrost składek.

Polacy w Niemczech też dostaną po kieszeni

Wzrost obciążeń dotknie nie tylko Niemców. W Niemczech pracuje ogromna grupa Polaków – według danych Federalnej Agencji Pracy ok. 532 tys. osób posiadających polskie obywatelstwo było zatrudnionych za Odrą pod koniec czerwca 2024 r.

To druga największa grupa pracowników zagranicznych w Niemczech. Oznacza to, że każda podwyżka składek automatycznie uderzy również w polskich emigrantów zarobkowych, którzy i tak coraz częściej zastanawiają się nad powrotem do kraju.

Co dalej?

Jeśli prognozy IGES się sprawdzą, Niemcy staną przed jednym z największych kryzysów finansowania systemu socjalnego w historii. A wraz z nimi – setki tysięcy Polaków, którzy mogą zobaczyć na swoich paskach wypłat kwoty niższe nawet o kilkaset euro miesięcznie.

Jedno jest pewne: temat dopiero się rozkręca, a niemieckie media już mówią o „ostatnim ostrzeżeniu”. Czy rząd Scholza zareaguje na czas? Wkrótce przekonają się o tym wszyscy pracujący za Odrą – również Polacy.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Kaufland w Niemczech i w Polsce. Gdzie jest taniej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki