Malutki Szymuś zmarł w nagrzanym samochodzie. Jak doszło do tragedii w Szczecinie? [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

2022-06-23 11:51
Malutki Szymuś zmarł w nagrzanym samochodzie. Jak doszło do tragedii w Szczecinie?
Autor: Domin, Grzegorz Kluczyński Malutki Szymuś zmarł w nagrzanym samochodzie. Jak doszło do tragedii w Szczecinie?

Ta tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Szczecina i całej Polski. Półtoraroczny Szymuś zmarł zamknięty w nagrzanym samochodzie pozostawionym na parkingu. Chłopczyk miał spędzić w śmiertelnej pułapce kilka godzin. Jak doszło do tej potwornej tragedii? Ustalamy to w rekonstrukcji zdarzeń.

Do zdarzenia doszło w środę, 22 czerwca 2022 roku. Tego dnia było słonecznie i bardzo ciepło. Temperatura powietrza przekraczała 25 stopni. Jak poinformował portal rmf24.pl, 38-letnia kobieta zostawiła na kilka godzin swojego półtorarocznego synka w samochodzie. Według nieoficjalnych informacji, chłopiec miał spędzić w nagrzanym aucie nawet kilka godzin. Niestety, pomimo podjętej reanimacji, nie udało się Szymusia uratować.

Czytaj więcej: Koszmar! 1,5-letni chłopczyk zmarł zamknięty w samochodzie. Matka była w pracy

Szczegółowe okoliczności tragedii bada prokuratura. Prowadzone jest postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Ciało chłopca zostało przekazane do sekcji zwłok.

Prawdopodobny przebieg dramatycznych zdarzeń, do których doszło w Szczecinie, przedstawiamy w rekonstrukcji zdarzeń w poniższej galerii.

W upalne dni, pozostawiony na słońcu, rozgrzany samochód może okazać się śmiertelną pułapką. W przypadku zauważenia sytuacji, gdy w zamkniętym pojeździe znajduje się dziecko, należy natychmiast reagować, nawet wybijając szybę w aucie. Czy grożą za to konsekwencje? Wyjaśniamy tutaj.

Sonda
Umiesz udzielić pierwszej pomocy małemu dziecku?
Duże zmiany na szczecińskim Turzynie. Nowe rondo już przejezdne
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE