Spis treści
Rewolucja na drogach: policja dostaje nowe narzędzia
Nowelizacja art. 102 ustawy o kierujących pojazdami znacząco rozszerza katalog wykroczeń, za które funkcjonariusz musi zatrzymać prawo jazdy. Od poniedziałku nie będzie już miejsca na pobłażliwość – jeśli policjant uzna, że kierowca wykonał manewr stwarzający zagrożenie, dokument przepada na trzy miesiące.Zmiany dotyczą zarówno kierowców aut, jak i motocyklistów.
Co się zmienia? Surowsze prawo i zero tolerancji
Nowe przepisy wprost wskazują dwa manewry, które od 30 marca będą traktowane jak poważne naruszenie bezpieczeństwa:
- celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg,
- utrata styczności kół z nawierzchnią.
To właśnie te zachowania mają odzwierciedlenie w popularnych „sportach ekstremalnych”, takich jak drift na parkingach czy jazda motocyklem na jednym kole. Od teraz takie popisy nie będą traktowane jako niewinna rozrywka – staną się podstawą do natychmiastowego zatrzymania prawa jazdy.
Kary, które zaboli każdy portfel
Nowe przepisy to nie tylko utrata uprawnień. W pakiecie kierowcy muszą liczyć się z drakońskimi sankcjami:
- minimum 1500 zł mandatu za wykonanie manewru,
- 10 punktów karnych za samą próbę,
- dodatkowe 12 punktów i mandat do 5000 zł, jeśli manewr stworzy zagrożenie lub doprowadzi do kolizji.
Łącznie daje to nawet 22 punkty karne za jednym zamachem – dla wielu kierowców oznacza to natychmiastowe przekroczenie limitu i dłuższą utratę prawa jazdy.
Dlaczego teraz? Statystyki nie pozostawiają złudzeń
W 2025 roku policja zatrzymała ponad 77 tys. praw jazdy, a rząd zapowiada dalszą walkę z brawurą i „pokazową jazdą”.
Parking przed sklepem, osiedlowe uliczki czy ronda – to miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do niebezpiecznych popisów. Nowe przepisy mają temu ukrócić drogę raz na zawsze.
Jak nie stracić prawa jazdy? Proste zasady
- Zapomnij o popisach – nawet na pustym parkingu.
- Pamiętaj, że przepisy obowiązują także w miejscach ogólnodostępnych, nie tylko na drogach publicznych.
- Jeśli chcesz ćwiczyć technikę jazdy, rób to wyłącznie na legalnych torach.
Od poniedziałku kierowcy wjeżdżają w nową rzeczywistość. Jeden efektowny manewr może kosztować cię prawo jazdy, tysiące złotych i komplet punktów karnych. Policja zapowiada wzmożone kontrole – a to oznacza jedno: lepiej zdjąć nogę z gazu i zapomnieć o popisach.
