KAS przerywa milczenie po kontroli w szczecińskiej pierogarni. "Nie ma zgody na hejt"

Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda zabrał głos po fali krytyki, jaka spadła na pracowników szczecińskiej skarbówki po głośnej kontroli w pierogarni „Ciasto i farsz”. Lokal został ukarany mandatem 500 zł za sprzedaż butelki wody bez paragonu – kilka minut przed oficjalnym otwarciem. Właściciele opisali sytuację w emocjonalnym wpisie na Facebooku, a internet natychmiast zawrzał.

Pierogarnia w Szczecinie. Na miniaturowym zdjęciu obok budynek KAS. O kontroli skarbowej przeczytasz na SE Szczecin.
Autor: Grzegorz Kluczyński, Google Street View

Kontrola w trzecim dniu funkcjonowania

Pierogarnia opisała sytuację 1 lipca na swojej facebookowej stronie. Jak podano, kontrola miała miejsce „w trzecim dniu przeprowadzki do nowego miejsca i na kilka minut przed otwarciem lokalu”. Właściciele relacjonowali, że do drzwi zapukała kobieta prosząc o butelkę wody. Lokal był jeszcze nieczynny, a kasa fiskalna – jak twierdzili – nie była gotowa do pracy.

„Ucząc się dopiero rytmu nowego miejsca i chcąc po prostu być uprzejmi, postanowiliśmy tę wodę sprzedać” – napisano w poście. Po chwili okazało się, że klientką była pracownica skarbówki, a zakup był elementem kontroli. „Należy się 500 zł mandatu” – podsumowali właściciele.

Wpis natychmiast obiegł media, a pod postem pojawiły się setki komentarzy, w większości ostro krytykujących działania skarbówki.

Ciąg dalszy pod galerią

Szef KAS reaguje: „Nie ma zgody na szykanowanie”

Na narastającą falę krytyki zareagował w weekend szef KAS Marcin Łoboda. W swoim oświadczeniu sprzeciwił się „wszelkim przejawom szykanowania, obrażania, pomawiania oraz publicznego atakowania funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej (…), którzy wykonują swoje obowiązki profesjonalnie, zgodnie z obowiązującym prawem oraz w interesie Skarbu Państwa i wszystkich obywateli”.

Łoboda podkreślił, że kontrole prowadzone przez KAS „nie są prowokacjami ani działaniami wymierzonymi w uczciwych przedsiębiorców”. Ich celem jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa, eliminowanie nieuczciwej konkurencji, zwalczanie szarej strefy oraz ochrona tych przedsiębiorców, którzy działają zgodnie z przepisami.

„Podważanie wiarygodności godzi w autorytet państwa”

Szef KAS zaznaczył, że podważanie wiarygodności funkcjonariuszy tylko dlatego, że wykonują ustawowe zadania, godzi nie tylko w ich dobre imię, ale również w autorytet instytucji państwa. W oświadczeniu wyraził pełne wsparcie dla swoich pracowników oraz brak zgody na hejt, pomówienia, nękanie i próby dyskredytowania.

Mocne wsparcie dla pracowników

Szef KAS wyraził pełne wsparcie dla funkcjonariuszy i brak zgody na hejt, pomówienia czy próby dyskredytowania. Podkreślił, że pracownicy skarbówki działają w interesie Skarbu Państwa i obywateli, a ich praca – choć często niewdzięczna – jest niezbędna dla funkcjonowania systemu podatkowego.

Emocje nie gasną

Choć emocje wokół incydentu wciąż są ogromne, warto pamiętać o tym, co jest najbardziej istotne. Przepisy są po to, aby ich przestrzegać, a kontrole są po to, by to weryfikować i karać wykroczenia – to fakt, który nie budzi żadnych wątpliwości. Stanowisko urzędnika kontroli skarbowej - podobnie jak w przypadku m.in. komorników, kontrolerów biletów czy funkcjonariuszy służb mundurowych - to bardzo trudna i często niewdzięczna praca, narażona na krytykę, a nawet hejt – w większości przypadków niezasłużony. Jednocześnie wielu internautów miało wątpliwości co do samej formy przeprowadzenia kontroli, bazującej na ludzkich odruchach i empatii, co mogło doprowadzić do popełnienia błędu. Ich zdaniem taka forma przeprowadzenia kontroli nie jest uczciwa.

Sonda
Czy masz zaufanie do urzędów skarbowych?
Poprosiła o wodę. Zamiast podziękować, wystawiła wysoki mandat

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki