Spis treści
Bracia bawili się przy zbiorniku. Jeden wpadł do wody, drugi próbował ratować
Do wypadku doszło w sobotę po południu, po godz. 14. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, chłopcy przeszli przez metalowy płot, mimo że bramka była zamknięta na kłódkę, a na ogrodzeniu wisiały tablice z zakazem wstępu.
– Chłopcy bawili się koło zbiornika. W czasie zabawy jeden z nich wpadł do wody, a drugi próbował go ratować – poinformowała Szozda. Dodała, że starszy z braci jest w stanie dobrym, natomiast młodszy walczy o życie w stanie krytycznym.
Błyskawiczna akcja ratunkowa. Reanimacja na miejscu
Dzieci zauważyły osoby postronne, które natychmiast ruszyły na pomoc i wyciągnęły chłopców na brzeg. – Dwóch chłopców topiło się w zbiorniku ppoż. Dzieci zostały wyciągnięte przez osoby postronne – relacjonował st. kpt. Franciszek Goliński z PSP w Szczecinie.
Na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego i policja. Ratownicy przeprowadzili resuscytację krążeniowo‑oddechową. – Czynności życiowe zostały przywrócone. Chłopców przetransportowano do szpitala – przekazał Goliński.
Strażacy, w tym płetwonurek, dokładnie sprawdzili zbiornik, aby wykluczyć obecność innych osób.
Monitoring potwierdził: na terenie byli tylko chłopcy
Policjanci przeanalizowali zapis monitoringu SP 18. Nagrania potwierdziły, że na ogrodzonym terenie basenu przeciwpożarowego nie przebywały inne osoby. Basen znajduje się między budynkiem szkoły a boiskiem.
– Zabezpieczono monitoring, przesłuchani zostaną świadkowie zdarzenia – informował asp. Paweł Pankau z KMP w Szczecinie.
Prokuratura bada, czy doszło do narażenia życia dzieci
Prokurator uczestniczył w oględzinach miejsca wypadku. Trwają przesłuchania świadków, analizowane są nagrania. – Czynności mają na celu ustalenie, czy doszło do narażenia chłopców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – podkreśliła prok. Szozda.
Śledczy ustalają, czy teren był właściwie zabezpieczony i czy doszło do zaniedbań, które mogły przyczynić się do tragedii.
Dramat, który mógł zakończyć się śmiercią
Gdyby nie błyskawiczna reakcja świadków, finał tej historii mógł być tragiczny. Dwaj bracia trafili do szpitala, a jeden z nich walczy o życie. Służby badają każdy szczegół, by ustalić, jak doszło do tego wstrząsającego zdarzenia na terenie szkoły.