Spis treści
Ogień w środku nocy. „Kłęby ognia były gigantyczne”
Według relacji służb, pożar rozpoczął się na tarasie jednego z segmentów. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, płomienie obejmowały już poddasza sąsiednich lokali. Świadkowie mówili o „ścianie ognia” i „buchających płomieniach widocznych z daleka”. Trzy mieszkania spłonęły doszczętnie, a pozostałe – choć nie w całości strawione – również nie nadają się do zamieszkania. Zniszczeniu uległ także zaparkowany w pobliżu samochód.
Ewakuacja mieszkańców i dramatyczna walka strażaków
Zanim strażacy dotarli na miejsce, z płonących lokali ewakuowało się osiem osób. Nikt z mieszkańców nie został ranny – to prawdziwy cud, biorąc pod uwagę skalę pożaru.
– Dzisiaj około godziny drugiej w Przecławiu doszło do rozwiniętego pożaru mieszkania w budynku o zabudowie szeregowej - relacjonuje asp. Dariusz Schacht z zachodniopomorskiej straży pożarnej. - Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił na kolejne 4 lokale mieszkalne. Na całe szczęście przed przybyciem strażaków z mieszkań ewakuowało się 8 osób. Nikt nie wymagał pomocy medycznej i nie został poszkodowany.
Łączna powierzchnia objęta ogniem wyniosła około 500 m². W akcji brało udział 13 pojazdów i ponad 40 strażaków.
Ranny strażak trafił do szpitala
Podczas działań ucierpiał jeden z funkcjonariuszy.
– W trakcie prowadzonych działań ranny został jeden z funkcjonariuszy, który doznał rozcięcia ręki. Po udzieleniu pomocy został przewieziony do szpitala - potwierdza asp. Dariusz Schacht.
To jedyna osoba poszkodowana w całej akcji – mieszkańcy wyszli z pożaru bez obrażeń.
Gigantyczne siły i środki. Strażacy walczyli godzinami
Na miejscu działały jednostki z Polic, Szczecina, Kołbaskowa i Smolęcina. Około godziny 6:00 sytuacja została opanowana, ale strażacy jeszcze długo dogaszali pogorzelisko i zabezpieczali teren. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień mógł rozpocząć się na tarasie jednego z segmentów, jednak przyczyna pożaru wciąż nie jest znana.
Pięć rodzin bez dachu nad głową
Skala zniszczeń jest ogromna. Trzy mieszkania spłonęły całkowicie, dwa kolejne zostały poważnie uszkodzone. Żaden z lokali nie nadaje się do zamieszkania. Gmina i służby kryzysowe organizują pomoc dla poszkodowanych rodzin.