Dramatyczna akcja ratunkowa nad Bałtykiem. W morzu jednocześnie tonęło siedem osób!

2026-07-23 11:27

Chwile grozy na plaży w Dziwnowie! We wtorkowy wieczór (21 lipca) w Bałtyku jednocześnie tonęło aż siedem osób. Ratownicy natychmiast ruszyli do akcji. Jeden z mężczyzn, który rzucił się na pomoc obywatelom Niemiec, sam potrzebował później pomocy medycznej. To kolejny dramatyczny dowód na to, że Bałtyk potrafi być wyjątkowo zdradliwy. Szczegóły poniżej.

Dramatyczna akcja nad Bałtykiem. W morzu jednocześnie tonęło siedem osób!

Od początku czerwca do 19 lipca w Polsce utonęło już 89 osób. Tragiczne zdarzenia mają miejsce nie tylko na jeziorach i stawach. Równie niebezpieczny potrafi być Bałtyk. Choć wielu uważa go za spokojne morze, podczas sztormów fale osiągają nawet 5 metrów wysokości, a w skrajnych przypadkach dochodzą do 10 metrów. Są krótkie, strome i nadciągają z różnych kierunków, co sprawia, że kąpiel i żegluga stają się wyjątkowo niebezpieczne. Przekonali się o tym turyści wypoczywający w Dziwnowie.

Jak poinformowała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) z Dziwnowa, we wtorkowy wieczór, 21 lipca, na plaży doszło do dramatycznej akcji ratunkowej. Pomocy potrzebowało aż siedem osób.

- Chwilę przed godziną 2100 otrzymaliśmy polecenie wyjścia do akcji ratowniczej w rejonie zejścia nr 9, przy ul. Słonecznej w Dziwnowie. Zgłoszenie dotyczyło 7 osób tonących w morzu. Na miejsce natychmiast udały się nasze zespoły nawodne oraz lądowe – informuje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w Dziwnowie w mediach społecznościowych.

Ratownicy błyskawicznie dotarli na miejsce. Gdy przybyli na plażę, poszkodowani byli już na brzegu dzięki pomocy świadków. Jedna z osób wymagała jednak natychmiastowej pomocy medycznej. Był to mężczyzna, który ruszył na ratunek obywatelom Niemiec. Ratownicy udzielili mu pomocy i przekazali go zespołowi pogotowia ratunkowego.

- Pomimo NIEUSTANNYCH APELI SŁUŻB, wciąż dochodzi do sytuacji, w których ludzie narażają życie swoje, swoich dzieci oraz osób postronnych. Prosimy o rozwagę i życzymy bezpiecznego wypoczynku nad naszymi pięknymi, ale niewybaczającymi błędów wodami. Dziękujemy za wzorową współpracę Służbom biorącym udział w akcji – dodaje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w komunikacie.

Jeden krok może skończyć się tragedią. Ratownik pokazał, jak zdradliwy jest Bałtyk

Latem nad Bałtyk przyjeżdżają tysiące turystów, w tym wiele rodzin z dziećmi. Szerokie plaże i pozornie spokojna woda zachęcają do kąpieli, dlatego tak ważne jest, by ani na chwilę nie spuszczać najmłodszych z oczu. Jak pokazują doświadczenia ratowników, do niebezpiecznej sytuacji może dojść nawet zaledwie kilka metrów od brzegu.

W ubiegłe wakacje dużą popularność zdobyło nagranie opublikowane w mediach społecznościowych. Na nagraniu widać jednego z ratowników wodnych. Mężczyzna, trzymając nad głową bojkę ratowniczą, pokazał, jak gwałtownie zmienia się głębokość wody przy falochronie. Wystarczyło zrobić kilka kroków, by nagle stracić grunt pod nogami, a chwilę później woda sięgała mu już ponad głowę. To wyraźnie pokazuje, że przy takich konstrukcjach dno potrafi zmieniać się błyskawicznie. Dla osób, które nie potrafią pływać, taka pułapka może okazać się śmiertelnie niebezpieczna.

MILLER: PRZESADZANO ZE ZNACZENIEM SŁUŻB SPECJALNYCH

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki