Jak poinformowała w sobotę, 22 sierpnia, Państwowa Straż Pożarna, w wyprawie, która odbyła się w dniach 18–30 lipca 2026 roku, uczestniczyli funkcjonariusze Komendy Miejskiej PSP w Szczecinie – asp. Maciej Paszek i ogn. Mateusz Samulak.
Celem ekspedycji było zdobycie dwóch najwyższych szczytów Kaukazu: Kazbeku (5054 m n.p.m.) oraz Elbrusu (5642 m n.p.m.).
Pierwszy z celów udało się zrealizować. Strażacy stanęli na szczycie Kazbeku.
Znacznie trudniejsze okazało się wejście na Elbrus. 29 lipca, podczas ataku szczytowego, zespół dotarł na wysokość około 5350 metrów n.p.m. Wtedy warunki zaczęły gwałtownie się pogarszać. Pojawił się silny wiatr, opady śniegu, a widoczność była coraz bardziej ograniczona.
Lider wyprawy wspólnie z przewodnikami zdecydował o odwrocie.
Na Elbrusie wcześniej doszło do tragedii
Decyzja o przerwaniu ataku była tym ważniejsza, że zaledwie kilka dni wcześniej na Elbrusie doszło do tragicznego wypadku innej grupy wspinaczy po gwałtownym załamaniu pogody.
Jak podkreśliła PSP, wydarzenia te pokazały, jak nieprzewidywalne potrafią być góry wysokie. W takich warunkach właściwa ocena ryzyka może zdecydować o bezpieczeństwie całej wyprawy.
Szczyt jest celem. Bezpieczny powrót – priorytetem – podkreślili strażacy.
Wyprawa miała również wymiar charytatywny. Jej uczestnicy promowali działalność Fundacji Dorastaj z Nami, która wspiera dzieci funkcjonariuszy służb publicznych, którzy zginęli lub doznali trwałego uszczerbku na zdrowiu podczas pełnienia służby.
Ekspedycja była dla strażaków nie tylko sportowym wyzwaniem. Stała się również sprawdzianem wytrzymałości, odporności psychicznej, współpracy i odpowiedzialności za drugiego człowieka – wartości, które towarzyszą im również podczas codziennej służby.