Spis treści
Afera w PKZP: księgowa i jej córka na ławie oskarżonych
Jak ustalili prokuratorzy, główną rolę w procederze miała odgrywać Agnieszka M., księgowa spółki Tramwaje Szczecińskie odpowiedzialna za prowadzenie rachunkowości i obsługę kasową PKZP. Według aktu oskarżenia kobieta od lipca 2020 r. do września 2023 r. wypłacała pieniądze z rachunku Kasy i przelewała je na konta swojego męża i córki.
Śledczy twierdzą, że aby ukryć proceder, księgowa fałszowała wnioski o pożyczki, zwroty wkładów i świadczenia pośmiertne, podrabiając podpisy członków Kasy. Dokumenty trafiały następnie do zarządu PKZP, który – jak wynika z ustaleń – podpisywał je bez weryfikacji.
– Oskarżona wprowadziła w błąd członków zarządu co do autentyczności dokumentów oraz rzeczywistego celu pożyczek – przekazała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Pranie pieniędzy i fałszowanie ksiąg
To nie koniec zarzutów wobec Agnieszki M. Prokuratura oskarża ją również o pranie brudnych pieniędzy – miała przelać na konta bliskich ok. 400 tys. zł, a następnie wypłacać je w bankomatach i placówkach bankowych.
Kolejny zarzut dotyczy nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych PKZP, co miało skutkować fałszywymi danymi w sprawozdaniach finansowych za lata 2021–2023.
Rola córki księgowej
W proceder miała być zaangażowana również córka księgowej – Klaudia M.. Według prokuratury wspólnie z matką doprowadziła PKZP do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie blisko 150 tys. zł. Ona także usłyszała zarzut prania pieniędzy – ok. 20 tys. zł miało trafić na jej konto.
Obie kobiety przyznały się do winy i – jak podkreśla prokuratura – dotychczas nie były karane.
Zarząd PKZP pod lupą śledczych
Na ławie oskarżonych zasiądzie także sześciu członków zarządu PKZP: Bogdan R., Daniel W., Małgorzata R., Marzena G., Dariusz H. i Mateusz M.
Według prokuratury w latach 2020–2023 mieli oni nie dopełniać obowiązków, m.in.:
- nie kontrolowali wypłat i pożyczek,
- nie nadzorowali rachunkowości,
- podpisywali dyspozycje finansowe bez weryfikacji,
- nie sprawowali właściwego nadzoru nad majątkiem Kasy.
– Zaniechania członków zarządu umożliwiły realizację procederu i wyrządzenie szkody na dużą skalę – podkreśla prok. Szozda.
Wszyscy członkowie zarządu nie przyznają się do winy.
Kary mogą być surowe
Zgodnie z aktem oskarżenia:
- Agnieszce M. grozi do 10 lat więzienia,
- Klaudii M. – do 8 lat,
- członkom zarządu – od 3 miesięcy do 5 lat.
Wobec głównej oskarżonej zastosowano zabezpieczenia majątkowe, w tym hipotekę przymusową oraz zajęcie samochodu. Na początku śledztwa była tymczasowo aresztowana.