Wyjątkowe uczucie w szczecińskim azylu. Polubili się jak... kot z ptakiem! [ZDJĘCIA]

Szczecin: Miłość kota do ptaka
Autor: Fecebook/ Reprodukcja Domin

W jednym z bloków przy ulicy Szafera w Szczecinie znajduje się wyjątkowe miejsce, a w nim kwitnie niecodzienna przyjaźń, której nikt by się nie spodziewał. Pani Zofia Brzozowska od wielu lat pomaga chorym i rannym ptakom w powrocie do pełnej sprawności, prowadząc Fundację Ratujmy Ptaki. Pomagają jej w tym jej dwa koty: Harry i Carlos.

Wydawałoby się, że wspólne funkcjonowanie dwóch zupełnie odmiennych gatunków zwierząt pod jednym dachem jest absolutnie niemożliwe. Koty są bowiem znane ze swojego stosunku do ptaków. Mówiąc wprost - są celem ich polowań. Jednak nie w tym przypadku. Okazuje się, że jeden z miauczących pupili pani Zofii nie tylko nie zamierza polować na jej skrzydlatych podopiecznych, a wręcz przeciwnie - Harry stara się z nimi zaprzyjaźnić.

- Przytula się do nich, ogrzewa własnym ciałem - mówi pani Zofia w rozmowie z dziennikarzem "Super Expressu". - Ptaki nawet przy nim zasypiają. Widać, że czują się przy nim bezpiecznie.

Wszystko wydaje się wręcz niewiarygodne. Harry opiekuje się chorymi ptakami do tego stopnia, że nawet próbuje je karmić. Wśród jego "podopiecznych" są najczęściej wróble, jerzyki i zięby.

Zobacz też: NIETYPOWY plażowicz na świnoujskiej plaży. W Bałtyku pluskał się... BÓBR! [ZDJĘCIA, WIDEO]

W ostatnim czasie Harry zaprzyjaźnił się z ptakiem, który w naturalnych warunkach bytuje w okolicach zbiorników wodnych. Wodnik trafił prawie rok temu pod opiekę pani Zofii po zderzeniu z szybą.

- Był zupełnie bezwładny... jak sparaliżowany - mówi pani Zofia. - Miał wygiętą szyję, przez co nawet nie można było go nakarmić. Weterynarze chcieli go uśpić, ale ja nie pozwoliłam.

Wodnik pozostał więc u pani Zofii na dłużej, a Harry pomagał jej w leczeniu ptaka, stale jej towarzysząc w doglądaniu i dokarmianiu. Z biegiem czasu Harry i Wodnik stali się przyjaciółmi. Wspólnie wygrzewali się w promieniach słońca, wylegując się na parapecie i obserwując świat za oknem. Ich przyjaźń trwała prawie 10 miesięcy. Wodnik powrócił do pełni sił i został wypuszczony na wolność.

Chociaż Harry tęskni za swoim przyjacielem, wciąż ma kim się opiekować i z kim przyjaźnić. W azylu pani Zofii wciąż znajduje się kilkadziesiąt ptaków. Jak twierdzi ich opiekunka, zwierzęta są niesamowite, gdyż dają ludziom piękny przykład.

- Wiele dobrego moglibyśmy się od nich nauczyć - podsumowuje krótko pani Zofia.

Zobacz też: Szczecin: Ktoś ukradł ciężarną kozę! Co się stało z Milką? Opiekunowie proszą o pomoc

Bóbr morski na plaży w Świnoujściu
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE