Szczecin: Chciał mieć psa, połasił się na "Bandziora". Teraz tego pożałuje

Postanowił mieć psa, jednak sposób na jego "adopcję" okazał się niezbyt trafiony. 39-latek odpowie przed sądem za kradzież amstaffa. Będzie miał długo czasu, by zastanowić się nad swoim postępowaniem... za kratkami. "Bandzior" wrócił już do swojego właściciela.

Bandzior został skradziony przed sklepem
Autor: mat. policji/ Materiały prasowe "Bandzior" został skradziony przed sklepem

Funkcjonariusze z Referatu Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymali mężczyznę, który ukradł psa. Dzięki natychmiastowej reakcji policjantów, amstaff o imieniu "Bandzior" wrócił do swojego właściciela.

Uwagę policjantów monitorujących treści umieszczane w internecie zwrócił post w mediach społecznościowych, który dotyczył kradzieży psa rasy amstaff. Funkcjonariusze sami skontaktowali się z właścicielem. W rozmowie z pokrzywdzonym ustalili, że wyszedł on ze swoim pupilem na spacer i przywiązał go do słupa, aby wejść do sklepu i zrobić zakupy. Gdy wyszedł na zewnątrz, psa już nie było.

Podczas patrolu na terenie Szczecina wywiadowcy zwrócili uwagę na mężczyznę z psem, który odpowiadał rysopisowi skradzionego czworonoga. Policjanci podjęli interwencję. Legitymując mężczyznę, zwrócili się do psa po imieniu, na które żywo zareagował. "Bandzior" wrócił już do swojego właściciela i pomimo stresującej sytuacji, ma się dobrze.

Sprawca kradzieży był nietrzeźwy. Mężczyzna został zatrzymany i odpowie przed sądem za kradzież zwierzęcia. 39-latkowi, który połasił się na nieswojego psa, grozi do 5 lat więzienia.

Bandzior został skradziony przed sklepem
Autor: mat. policji/ Materiały prasowe "Bandzior" został skradziony przed sklepem
Sonda
Czy kary za kradzież powinny być zaostrzone?
Pies pilnował pana nawet po jego śmierci

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki