Świeżo odnowiony wiadukt już oszpecony. Pseudografficiarze nie znają pojęcia "szacunek"

2026-02-26 11:10

Wiadukt kolejowy nad ul. Wilczą w Szczecinie, odnowiony z dbałością o każdy detal w ramach modernizacji Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej, został już zniszczony. „Dopiero wyremontowany, a już zniszczony” – alarmuje nasz czytelnik, przesyłając zdjęcia, na których widać świeży tag na ceglanej ścianie przy nasypie.

Szczecin SE Google News

Wandal oszpecił odnowiony wiadukt

Do aktu wandalizmu doszło na górnej części konstrukcji – na ceglanym fragmencie ściany znajdującym się na szczycie wiaduktu, tuż przy nasypie kolejowym.

Po drugiej stronie ulicy stoi wprawdzie kamera, ale to rozwiązanie tymczasowe, ustawione wyłącznie po to, by monitorować zaplecze budowy. Prawdopodobnie nie uchwyciła wandala, dzięki czemu miał on pełną swobodę działania.

Wiadukt na Wilczej – obiekt z historią i pechową reputacją

Ceglany wiadukt kolejowy nad ul. Wilczą to element linii prowadzącej w stronę Polic, istniejący w tym miejscu od wielu dekad. Konstrukcja była wielokrotnie łatana, ale dopiero modernizacja w ramach budowy SKM przywróciła jej dawny blask.

Przed pracami obiekt był w fatalnym stanie wizualnym. Na murach pojawiały się dziesiątki tagów, a szczyr obiektu szpecił ogromny napis „Obiekt monitorowany”.

Remont w ramach SKM: miesiące prac i miliony złotych

Modernizacja wiaduktu była częścią dużego projektu Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Prace prowadzone przez PKP PLK i wykonawcę Trakcję S.A. obejmowały m.in.:

  • wzmocnienie konstrukcji,
  • zabezpieczenie elementów stalowych,
  • odnowienie elewacji,
  • modernizację przejazdu pod wiaduktem,
  • przywrócenie pełnej szerokości jezdni po zakończeniu robót.

Remont zakończył się w listopadzie 2025 r., a mieszkańcy chwalili efekt – do czasu, aż pojawił się pierwszy tag.

Pseudograffiti to nie sztuka. To przestępstwo

Polskie prawo jasno określa konsekwencje takich działań.

Kodeks karny – art. 288:

  • za zniszczenie lub uszkodzenie mienia grozi do 5 lat więzienia,
  • jeśli szkoda jest mniejsza niż 500 zł – sprawca odpowiada za wykroczenie.

Dodatkowe konsekwencje

  • obowiązek pokrycia kosztów naprawy,
  • grzywna,
  • odpowiedzialność finansowa rodziców w przypadku nieletnich.

W praktyce oznacza to, że za jedno „pociągnięcie sprayem” wandal może zapłacić nawet kilka tysięcy złotych.

Czy wandala uda się złapać?

Jak w przypadku wielu takich przypadków, szanse na złapanie pseudografficiarza są niewielkie. Jeśli jednak sprawca zostanie namierzony, czeka go długa i kosztowna lekcja odpowiedzialności.

Sonda
Czy kary za wandalizm powinny być surowsze?
Afera o Aleję Fontann w Szczecinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki