Springer odpalił bombę, architekt odpowiada ogniem. Afera o Kępę Parnicką rozkręca się na dobre

2026-02-18 8:41

To już nie jest zwykła dyskusja o architekturze – to pełnowymiarowa awantura o przyszłość Szczecina. Po ostrym wpisie Filipa Springera o zabudowie Kępy Parnickiej w sieci zawrzało, a teraz do gry wkroczył współautor krytykowanych budynków. I - jak wynika z jego odpowiedzi - nie zamierza nadstawiać drugiego policzka.

Szczecin SE Google News

„To zbrodnia przeciwko miastu”. Springer uderza pierwszy

Wpis Filipa Springera, który od lat punktuje urbanistyczne absurdy w Polsce, wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi. Reporter nie owijał w bawełnę, patrząc na nowe budynki przypominające kadłuby statków, wyrastające tuż przy Odrze.

„Takie fajne miasto jak Szczecin jest tak nieustępliwie konsekwentne w rozpieprzaniu sobie tego, co ma najcenniejsze – czyli waterfrontu. (…) Powinni za takie zbrodnie odbierać uprawnienia.”

Springer podkreślał, że już wizualizacje wyglądały źle, a efekt końcowy – widoczny z mostu Długiego i okolic dworca – „przyprawia o zapaść”.

Jego słowa podchwycili mieszkańcy, którzy od miesięcy narzekają na chaos inwestycyjny na Międzyodrzu. W komentarzach dominowały opinie, że Szczecin mógł mieć swoje HafenCity, ale „znowu coś poszło nie tak”.

Architekt nie wytrzymał. „To hejterski wpis”

Na odpowiedź współautora projektu, Ryszarda Burbickiego z pracowni FBA, nie trzeba było długo czekać. Architekt uznał słowa Springera za niesprawiedliwe i krzywdzące.

„Z zasady nie komentujemy kłamstw i internetowego hejtu.”

Burbicki podkreśla, że inwestycja firmy Siemaszko jest w pełni zgodna z planem miejscowym, a projekt – zanim trafił do realizacji – był prezentowany publicznie i „spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem”.

Co więcej, architekt przekonuje, że to dopiero początek wielkich zmian na Międzyodrzu:

„Powstaje praktycznie nowe miasto (…) intensywnie rozwijające się, podobnie jak w Kopenhadze, Malmo, Londynie czy Hamburgu.”

Jego zdaniem odważni inwestorzy i architekci powinni być „doceniani i szanowani”, a nie atakowani.

Kępa Parnicka – serce miasta czy urbanistyczny chaos?

W tle tej ostrej wymiany zdań pozostaje kluczowe pytanie: co właściwie dzieje się na Międzyodrzu?

Kępa Parnicka, Łasztownia i Wyspa Zielona miały stać się nowym centrum Szczecina – pełnym bulwarów, przestrzeni publicznych, kultury i życia miejskiego. Tymczasem, jak twierdzą krytycy, powstaje gęsta zabudowa apartamentowa, często kupowana pod wynajem krótkoterminowy, a nie dla mieszkańców. Zdaniem wielu, zamiast reprezentacyjnej dzielnicy nad Odrą, rośnie wielkie skupisko "osiedli-sypialni" z przytłaczającą i przeciętną architekturą. Dodatkowym problemem jest brak rozwiązań komunikacyjnych. Na wyspę prowadzi tylko jedna ulica z małym mostem. Wprawdzie rozważana jest budowa drugiej przeprawy drogowej i kładki pieszo-rowerowej, to jednak jest to pieśń przyszłości. A budynki powstają.

Springer nie jest pierwszym, który alarmuje, że Szczecin traci swoją szansę. Eksperci od lat wskazują, że brakuje spójnej wizji, a inwestycje powstają w oderwaniu od siebie – jak „wyspy deweloperskie”.

„Najpierw ten okropny dworzec, teraz to”. Afera rośnie

Wpis Springera błyskawicznie obiegł media i lokalne grupy. Wiele osób przyznało mu rację, inni uznali jego słowa za przesadę. Faktem jest, że temat waterfrontu wrócił na pierwsze strony gazet.

W sieci pojawiły się porównania do Hamburga, gdzie HafenCity powstawało według jednej, konsekwentnej strategii. W Szczecinie – jak zauważają komentatorzy – każdy buduje po swojemu.

Co dalej? Spór, który dopiero się zaczyna

Afera wokół Kępy Parnickiej pokazuje jedno: mieszkańcy chcą rozmawiać o mieście, a architektura nie jest już tematem dla wąskiej grupy specjalistów.

Springer – znany z ostrego, ale merytorycznego języka – trafił w czuły punkt. Architekci bronią się, wskazując na zgodność z planem i ogromne inwestycje w infrastrukturę. Mieszkańcy pytają, czy to naprawdę jest wizja, która ma definiować Szczecin na kolejne dekady.

Jedno jest pewne: ta dyskusja nie ucichnie szybko.

Sonda
Czy Kępa Parnicka w Szczecinie ma szansę stać się "polskim HafenCity"?
Tutaj powstaje szczeciński waterfront

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki