Spis treści
Kierowca jechał pod prąd na S3 wprost na radiowóz
Do tego groźnego incydentu doszło w minioną sobotę w rejonie miejscowości Ostromice. Funkcjonariusze drogówki, patrolujący trasę S3, nagle dostrzegli pojazd, który poruszał się centralnie w ich kierunku. Osobówką, wbrew wszelkim zasadom i oznakowaniu drogowemu, jechał mężczyzna, stwarzając ogromne zagrożenie na drodze ekspresowej.
Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedział obywatel Niemiec. Z ustaleń mundurowych wynika, że kierujący wjechał na złą jezdnię i kontynuował jazdę, nie mając świadomości swojego fatalnego błędu.
Błyskawiczna interwencja policji na S3 uchroniła przed zderzeniem
Policyjny patrol zdołał zatrzymać nieodpowiedzialnego kierowcę, zanim doszło do czołowego zderzenia, które mogło skończyć się tragicznie. Tłumaczenia mężczyzny były dość zaskakujące – twierdził on bowiem, że po prostu nie zorientował się, iż jedzie pod prąd. Taka chwila dekoncentracji mogła jednak doprowadzić do śmierci jego samego, a także innych osób podróżujących tą trasą.
Za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego obywatel Niemiec otrzymał mandat karny w wysokości 2000 zł, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych.
Policja przypomina zasady zachowania przy jeździe pod prąd
Mundurowi kategorycznie podkreślają, że jazda pod prąd na drogach ekspresowych i autostradach to jedno z najbardziej ryzykownych zachowań, jakie można zaobserwować. Wypadki czołowe przy dużych prędkościach niemal zawsze mają tragiczny finał.
Służby przypominają, co należy zrobić w sytuacji, gdy kierowca zorientuje się, że jedzie pod prąd:
- należy bezzwłocznie zatrzymać auto w możliwie najbezpieczniejszym miejscu,
- konieczne jest włączenie świateł awaryjnych,
- trzeba skontaktować się z numerem alarmowym 112 i oczekiwać na przyjazd służb.
Nagranie z radiowozu jako przestroga dla kierowców na S3
Aby uświadomić uczestnikom ruchu drogowego skalę niebezpieczeństwa, policja zdecydowała się na udostępnienie nagrania z wideorejestratora w radiowozie. Funkcjonariusze gorąco apelują do wszystkich kierowców o zachowanie maksymalnej czujności, dokładne obserwowanie znaków drogowych i rygorystyczne przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Nawet sekunda nieuwagi może doprowadzić do nieodwracalnej w skutkach tragedii, a opisany incydent dobitnie udowadnia, że na trasach szybkiego ruchu błędy są niedopuszczalne.