Spis treści
"Pożyczył" samochód do "spontanicznej przejażdżki"
Do zdarzenia doszło w Szczecinie, gdzie – jak wynika z policyjnego komunikatu – nieuprawniona osoba postanowiła wykorzystać pozostawiony na ulicy pojazd z plandeką. Auto miało pracujący silnik, co mężczyzna uznał za okazję do spontanicznej „przejażdżki”.
Informacja o podejrzanym zachowaniu natychmiast trafiła do policjantów pełniących służbę w mieście. Mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego szybko namierzyli pojazd, który kierował się w stronę wyjazdu ze Szczecina.
Dynamiczna interwencja policji
Funkcjonariusze zatrzymali auto na jednym ze skrzyżowań. Świadkowie mogli zobaczyć sceny jak z hollywoodzkiego thrillera: radiowóz blokujący drogę, policjanci otwierający drzwi pojazdu i błyskawicznie obezwładniający kierowcę.
Mężczyzna miał tłumaczyć, że nie zna właściciela auta, a za kierownicę wsiadł tylko dlatego, że „silnik był odpalony”, więc postanowił „pojechać w stronę morza”.
Zarzuty i konsekwencje
Zatrzymany usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu mechanicznego bez zgody właściciela. To przestępstwo, za które grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że nawet „chwilowe pożyczenie” cudzego auta – niezależnie od intencji – jest czynem zabronionym i zawsze kończy się odpowiedzialnością karną.
Przestroga dla kierowców
Funkcjonariusze apelują, by nigdy nie pozostawiać pojazdu z pracującym silnikiem, nawet na moment. To zaproszenie dla złodziei i osób szukających „wrażeń”, które mogą skończyć się nie tylko uszkodzeniem auta, ale też niebezpiecznymi sytuacjami na drodze.
