Spis treści
Pięć strzałów do psa. Drastyczna sprawa spod Stargardu
Prokuratura Rejonowa w Stargardzie nadzoruje dochodzenie przeciwko mieszkańcowi gminy, który – według ustaleń śledczych – miał zabić psa, oddając do niego pięć strzałów z nieustalonej broni. Do zdarzenia doszło na terenie gminy, a sprawa natychmiast trafiła pod nadzór prokuratora.
Jak wynika z komunikatu, czyn zarzucony podejrzanemu został zakwalifikowany z art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt, który przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności.
Prokuratura: „Istniała uzasadniona obawa matactwa”
12 września prokurator przeprowadził czynności procesowe z podejrzanym, a następnie wystąpił do sądu o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Powód? Obawa matactwa, czyli wpływania na przebieg postępowania.
– Wystąpiliśmy o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego z uwagi na uzasadnioną obawę matactwa – przekazała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Sąd Rejonowy w Stargardzie przychylił się do argumentacji prokuratora i 13 września zdecydował o aresztowaniu mężczyzny.
Śledztwo trwa. Prokuratura bada okoliczności tragedii
Dochodzenie pozostaje w toku. Śledczy ustalają szczegółowy przebieg zdarzenia, motyw działania podejrzanego oraz okoliczności użycia broni, której typ wciąż nie został ustalony.
– Postępowanie jest w toku. Gromadzimy materiał dowodowy, który pozwoli na pełne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia – podkreśliła prok. Szozda.
Co grozi za znęcanie się nad zwierzętami?
Za zabicie zwierzęcia w sposób opisany w ustawie podejrzanemu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiada dalsze czynności i analizę dowodów, które mają doprowadzić do zakończenia dochodzenia i skierowania aktu oskarżenia.