Pies przez rok żył samotnie w mieszkaniu. Właścicielka wyjechała na Islandię i wysyłała na karmę... 10 zł miesięcznie!

2026-04-24 13:13

Pies przez rok przebywał w samotności w mieszkaniu w centrum Szczecina. Jego właścicielka wyjechała na Islandię, a na jego utrzymanie wysyłała... 10 zł miesięcznie. TOZ zapowiada zawiadomienie policji.

Pies przez rok żył samotnie w mieszkaniu

i

Autor: FB / TOZ Szczecin/ Pixabay.com

Rok samotności w czterech ścianach

W centrum Szczecina rozegrał się dramat, który trudno sobie wyobrazić. Przez ponad rok duży pies mieszkał samotnie w pustym mieszkaniu, bez stałej opieki, bez regularnego dostępu do jedzenia i wody. Jego właścicielka wyjechała na Islandię, zostawiając zwierzę na łasce przypadkowych osób. Na jego utrzymanie przeznaczała… 10 zł miesięcznie.

Sprawę ujawnili wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie, którzy po anonimowym zgłoszeniu weszli do mieszkania i zobaczyli warunki, które – jak sami mówią – „przerażają”.

Interwencja TOZ: „To, co zobaczyliśmy, było przerażające”

Do interwencji doszło 14 kwietnia. Jak relacjonuje Marlena Sobczak z TOZ Szczecin w rozmowie z TVN24, zgłoszenie dotyczyło psa, którego właścicielki „nie ma od dłuższego czasu”, a do mieszkania przychodzą różne osoby, by go wyprowadzić.

Gdy inspektorzy weszli do środka, zobaczyli bałagan, odchody, mocz, puste miski i brak dostępu do wody. Pies – duży mieszaniec – żył w tych warunkach miesiącami.

Na miejscu zastano mężczyznę, który akurat przyszedł wyprowadzić psa. Przyznał, że sam dokładał do karmy, bo właścicielka wysyłała mu jedynie 10 zł miesięcznie. Jak podkreśla TOZ, taka kwota nie wystarcza nawet na jeden dzień wyżywienia dużego psa.

„Opieka za dychę” i zmieniający się „wolontariusze”

Z ustaleń TOZ wynika, że psem zajmowało się kilka osób – najpierw dziewczyna, później mężczyzna z Ukrainy, a ostatnio bezrobotny szczecinianin, który sam nie był w stanie finansowo udźwignąć opieki nad zwierzęciem.

Właścicielka, przebywająca na Islandii, wiedziała o stanie mieszkania i o tym, jak żyje pies, ale nie zrobiła nic, by poprawić jego sytuację. Gdy TOZ próbował się z nią skontaktować, odpisała jedynie przez komunikator, wyrażając zdziwienie, że pies jest zabierany. Obiecała zadzwonić – do dziś tego nie zrobiła.

Pies bezpieczny. Sprawa trafi na policję

Zwierzę zostało zabezpieczone i przewiezione do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie. Jak informuje TOZ, pies wymaga opieki, diagnostyki i odbudowania zaufania do ludzi.

Organizacja zapowiada zgłoszenie sprawy na policję jako porzucenie zwierzęcia, co jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat więzienia, a w przypadku szczególnego okrucieństwa – nawet do 5 lat.

Internauci: „To się w głowie nie mieści”

Pod postem TOZ na Facebooku pojawiła się lawina komentarzy. Ludzie nie kryją oburzenia i współczucia dla psa, który przez rok żył w warunkach, których nie życzy się żadnemu stworzeniu.

W komentarzach czytamy m.in:

„Oby spotkała ją jak najwyższa kara za to, co zgotowała temu psu. Dopóki takie zachowania nie będą karane (jakkolwiek), to nic się w tym kraju nie zmieni...”

„I właśnie dlatego wolę pomagać zwierzętom niż ludziom... szkoda psiaka”

„Na świecie nie ma potworów, są ludzie...”

Wielu internautów podkreśla, że pies przez rok żył w skrajnej samotności, a właścicielka – mimo świadomości sytuacji – nie zrobiła absolutnie nic, by mu pomóc.

Co dalej?

Pies jest już bezpieczny, ale przed nim długa droga do powrotu do zdrowia i normalnego życia. TOZ apeluje o odpowiedzialność i przypomina, że wyjazd, brak czasu czy zmiana sytuacji życiowej nie zwalniają z obowiązku opieki nad zwierzęciem.

Czy rozpoznasz rasy psów? To QUIZ dla prawdziwych fanów czworonogów!
Pytanie 1 z 15
1. Rasa na zdjęciu to:
Czy rozpoznasz rasy psów? To QUIZ dla prawdziwych fanów czworonogów!
Dzień Psa w szczecińskim schronisku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki