Spis treści
Drzwi się zamknęły, autobus ruszył
Do tragedii doszło 10 października 2023 r. na ul. Witkiewicza w Szczecinie. Mirosław M., kierowca autobusu linii 75, miał – jak ustalono – nie zachować podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Według prokuratury mężczyzna zamknął drzwi pojazdu, nie upewniwszy się, czy wszyscy pasażerowie zdążyli wysiąść. W tym momencie drzwi przytrzasnęły prawą dłoń kobiety opuszczającej autobus.
– Kiedy kierowca ruszył, pokrzywdzona przewróciła się i była ciągnięta po chodniku, a następnie autobus najechał na jej zatrzaśniętą wcześniej dłoń – przekazuje prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Polecany artykuł:
Amputacja i trwałe kalectwo
Skutki wypadku były dramatyczne. Kobieta doznała zmiażdżenia tkanek miękkich i wielołamowych złamań prawej ręki. Lekarze nie mieli wyboru – konieczna była amputacja na wysokości jednej czwartej ramienia.
Śledczy podkreślają, że obrażenia stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu oraz spowodowały trwałe kalectwo i istotne zeszpecenie ciała.
Kierowca przyznał się do winy
66‑letni Mirosław M. był w chwili zdarzenia trzeźwy. Nigdy wcześniej nie był karany. W trakcie postępowania przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia.
– Materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutu spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – zaznacza prok. Szozda.
Grozi mu do 8 lat więzienia
Akt oskarżenia trafił już do sądu. Kierowcy grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności z art. 177 § 2 kodeksu karnego.
Sprawa będzie miała ciąg dalszy przed szczecińskim sądem, gdzie zapadnie decyzja o odpowiedzialności karnej kierowcy i ewentualnej karze.