O tym, że na torowisku leży osoba, która nie daje znaku życia, poinformował policjantów przypadkowy przechodzień. Trzeba było reagować natychmiast, gdyż sytuacja stwarzała ogromne zagrożenie. Gdy dotarli na miejsce, szybko odnaleźli mężczyznę, który był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało ponad 3,5 promila, czyli niemal dawkę śmiertelną.
Po sprawdzeniu danych mężczyzny, który odsypiał mocno zakrapianą imprezę w dość nietypowym i bardzo niebezpiecznym miejscu, wyszło na jaw, że ma on na sumieniu dużo więcej niż stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych. Mianowicie policjanci ustalili, że od czterech lat był on poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości i zgodnie z wyrokiem powinien odbyć karę czterech miesięcy pozbawienia wolności.
Mężczyzna trafił najpierw do policyjnego pomieszczenia dla zatrzymanych, gdzie musiał wytrzeźwieć. Następne cztery miesiące spędzi za kratkami, gdzie odbędzie zaległą zasądzoną karę.