Niecodzienna akcja ratunkowa. To, co usłyszeli pod włazem, brzmiało nieprawdopodobnie

2026-03-05 14:09

Na ulicy Szybowcowej w Szczecinie pracownicy wodociągów zmierzyli się z wyzwaniem, które znacznie odbiegało od rutynowych awarii. Zgłoszenie brzmiało jak kiepski żart, sugerując, że pod ziemią uwięzione jest zwierzę dobijające się do włazu. Rzeczywistość okazała się jednak zaskakująca, a podziemna pułapka skrywała wystraszonego pasażera.

Ptaszek w potrzasku pod ulicą

i

Autor: ZWiK Szczecin/ Materiały prasowe

Zgłoszenie do ZWiK w Szczecinie

Do centrali Zakładu Wodociągów i Kanalizacji regularnie spływają najróżniejsze komunikaty. Mieszkańcy dzwonią z prośbą o wyłowienie zatrzaśniętych kluczy, a czasem nawet próbują zamówić jedzenie, myląc numery. Ostatni telefon z ulicy Szybowcowej był jednak ewenementem w codziennej pracy dyspozytorów.

- Brzmiało to nieprawdopodobnie, ale postanowiliśmy pomóc – relacjonuje Hanna Pieczyńska, rzeczniczka ZWiK.

Na miejsce natychmiast skierowano zespół techniczny, który zazwyczaj zajmuje się naprawą rur i konserwacją sieci kanalizacyjnej. Tym razem cel wyjazdu brygady był zgoła odmienny od standardowych procedur utrzymania infrastruktury.

Ptak uwięziony w studzience na Szybowcowej

Po dotarciu na miejsce i podniesieniu ciężkiej pokrywy, pracownicy nie mieli już wątpliwości. W mroku kanału dostrzeżono niewielkiego ptaka, który wpadł w pułapkę i bezskutecznie próbował wydostać się na zewnątrz, nie mogąc odnaleźć drogi ucieczki.

- W środku naprawdę był ptaszek, który jakoś dostał się do studzienki i nie potrafił się wydostać – potwierdza Pieczyńska.

Ekipa przystąpiła do działania i ostrożnie wyłowiła przestraszone stworzenie z głębi studzienki. Po wydobyciu na powierzchnię okazało się, że zwierzę jest w dobrym stanie fizycznym i nie wymaga interwencji weterynarza.

Pracownicy wodociągów uratowali życie

Choć z perspektywy funkcjonowania miasta zdarzenie to było marginalne, dla uwięzionego zwierzęcia oznaczało ratunek przed pewną śmiercią. Dzięki profesjonalizmowi ekipy ZWiK, historia zakończyła się happy endem, a uratowany ptak mógł błyskawicznie odzyskać wolność.

– To pokazuje, że w naszej pracy liczy się nie tylko infrastruktura, ale i serce. Wodociągi to nie tylko rury i włazy – to przede wszystkim ludzie – podkreśla rzeczniczka.

Podziękowania dla czujnych mieszkańców

Cała akcja nie powiodłaby się, gdyby nie reakcja przechodniów, którzy nie zbagatelizowali dziwnych odgłosów dochodzących spod ziemi. Bez ich telefonu zwierzę nie miałoby szans na przetrwanie kolejnych godzin w ciemnościach. Przedstawiciele wodociągów wyrażają wdzięczność zarówno zgłaszającym, jak i swoim pracownikom, którzy udowodnili, że potrafią wykazać się empatią w każdej sytuacji.

Ptaszek uwięziony w studzience

i

Autor: ZWiK Szczecin/ Materiały prasowe
Quiz: Ssak czy ptak? A może owad?
Pytanie 1 z 15
Trzmiel ziemny to...
Łabędzie w policyjnej eskorcie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki