Lekarze wściekli się na Biedronkę. Mówią o "przekroczeniu granic"

Lekarze są wściekli. Promocje alkoholu w „Biedronce”, w tym słynne już „małpki 2+1”, wywołały burzę w środowisku medycznym. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiada interwencję w odpowiednich instytucjach, jeśli sieć nie wycofa się z – jak mówią lekarze – „nieetycznych i szkodliwych działań, które wprost alkoholizują społeczeństwo”.

Lekarze: „To jest skandal. Biedronka powinna się wstydzić”

Promocje alkoholu w ostatnich dniach były widoczne w niemal każdym sklepie sieci. Obniżone ceny, pakiety „kup jeden, drugi za darmo” czy „kup jeden, drugi znacznie taniej” – to według lekarzy jawne zachęcanie do kupowania większych ilości alkoholu i picia częściej. Największe oburzenie wywołały jednak „małpki” sprzedawane w modelu 2+1, dzięki czemu trzy buteleczki wódki można kupić za niecałe 20 zł.

– Promocja „małpek” mnie zszokowała – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie. – Przed każdą majówką, długim weekendem i wakacjami apelujemy do sieci handlowych, by skończyły z reklamami, które wprost alkoholizują nam społeczeństwo. A tutaj? Wódka na wyprzedaży, w wersji „do kieszonki”, żeby można było iść z nią wygodnie, gdzie się chce.

Bulsa nie kryje oburzenia i dodaje, że liczy na reakcję instytucji państwowych.

– Dawno nie widziałem tak nieodpowiednich zachowań w handlu. Promujemy zakaz sprzedaży alkoholu po 22:00, a jednocześnie od lat nie potrafimy sobie poradzić z pazernymi i nieetycznymi sieciami handlowymi, które rozpijają nam społeczeństwo. Biedronka powinna się wstydzić.

Psychiatrzy alarmują: „To przekroczenie kolejnych granic”

Głos zabrała również dr Teresa Zalewska, psychiatra, która od lat zajmuje się pacjentami uzależnionymi od alkoholu. Jej zdaniem działania sieci handlowej są skrajnie nieodpowiedzialne.

– Promocja alkoholu, zachowanie nieetyczne, namawianie, by kupować więcej i więcej pić. Nie kupujemy małpek czy piwa na zapas. Jak kupujemy, to pijemy. Sklepy to wiedzą, a mimo wszystko zachowują się w sposób nieetyczny. Jestem oburzona – mówi Zalewska.

Lekarka zwraca uwagę, że Polacy coraz częściej nie wyobrażają sobie weekendów czy urlopów bez alkoholu, a agresywne promocje tylko pogłębiają problem.

– Piwo na promocji było już nieakceptowane przez lekarzy zajmujących się uzależnieniami, a tutaj buteleczka wódki ma kosztować niecałe 7 złotych. Nie poradzimy sobie z alkoholizmem, jeśli będziemy pozwalać na takie praktyki.

Izba Lekarska zapowiada działania

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie nie zamierza pozostawić sprawy bez reakcji. Jeśli Biedronka nie wycofa się z kontrowersyjnych promocji, lekarze poinformują odpowiednie instytucje.

W komunikacie podkreślono, że działania sieci są „skandalem i jawną promocją alkoholu”, a szczególnie niebezpieczne są małe opakowania, które sprzyjają piciu „po drodze”, przed pracą czy w trakcie pracy.

Izba apeluje do Biedronki o natychmiastowe powstrzymanie nieetycznych zachowań i rewizję polityki promocyjnej. Lekarze podkreślają, że jeśli nie zostaną podjęte kroki, problem alkoholizmu w Polsce będzie tylko narastał.

Źródło: Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie

Sonda
Cżęsto pijesz alkohol?
Pijany poseł Konfederacji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki