Spis treści
Symbol lat 90. ufundowany przez bank
„Labirynt” powstał w latach 90. jako element przestrzeni Placu Zwycięstwa. Charakterystyczna instalacja z klinkierowych kształtek została ufundowana przez bank, który w tamtym czasie mieścił się w sąsiednim budynku. Był to gest mecenatu, rzadki w tamtej dekadzie, a jednocześnie symboliczny: prywatny inwestor wspierał tworzenie nowoczesnej przestrzeni publicznej w centrum miasta.
Autorem rzeźby był prof. Ryszard Wilk, ceniony szczeciński rzeźbiarz i wykładowca. Jego koncepcja łączyła modernistyczną formę z dynamiczną grą wody i światła — miała być świeżym, współczesnym akcentem w przestrzeni, która po transformacji ustrojowej przechodziła intensywne zmiany.
Niestety, fontanna działała krótko. Już po kilku latach pojawiły się poważne problemy techniczne: nieszczelności, awarie instalacji, zniszczenia elementów konstrukcyjnych. Drobne naprawy nie przynosiły efektu, a „Labirynt” stopniowo zamieniał się w suchą, niszczejącą konstrukcję, która - zamiast zdobić - szpeciła.
Walka o przetrwanie i groźba wyburzenia
Kilka prób uratowania niszczejącej fontanny nie odniosło skutku. W miejskich dokumentach pojawił się nawet pomysł całkowitego wyburzenia fontanny. W ramach koncepcji przebudowy placu rozważano zastąpienie jej zupełnie nową aranżacją w formie mini-skwerku. Informacja wywołała gwałtowną reakcję mieszkańców, środowisk artystycznych i urbanistów. W mediach społecznościowych rozpętała się burzliwa dyskusja, a lokalni aktywiści apelowali o zachowanie rzeźby jako ważnego elementu tożsamości miejsca.
To właśnie ten społeczny opór sprawił, że miasto zmieniło kierunek. Zamiast likwidacji — decyzja o remoncie. Zamiast wyburzenia — współpraca z konserwatorem zabytków i autorem rzeźby.
Autor nie doczekał renowacji
Choć zakres prac został uzgodniony z prof. Ryszardem Wilkiem, artysta nie doczekał chwili, w której jego dzieło otrzyma drugie życie. Zmarł w listopadzie 2025 roku, zaledwie kilka miesięcy przed ogłoszeniem przetargu. Dla wielu mieszkańców to symboliczne — miasto ratuje rzeźbę w momencie, gdy jej twórcy już nie ma.
Co dokładnie zostanie zrobione?
Zakres prac, uzgodniony z Miejskim Konserwatorem Zabytków oraz prof. Wilkiem jeszcze za jego życia, obejmuje:
- wykonanie nowej niecki fontanny,
- budowę komory instalacyjnej,
- rekonstrukcję rzeźby na podstawie inwentaryzacji i projektu konserwatorskiego,
- montaż nowej instalacji zraszającej,
- wykonanie odwodnienia szczelinowo‑przelewowego,
- instalację nowego oświetlenia.
To pierwszy tak kompleksowy projekt od momentu powstania „Labiryntu”.
Dwie oferty, jedna mieści się w budżecie
Do przetargu wpłynęły dwie propozycje:
- Usługi Budowlane Wiesław Furtak – 737 000,00 zł
- Firma Handlowo-Usługowa HD Dawid Gajdecki – 685 000,00 zł
Miasto przeznaczyło na inwestycję 690 761,58 zł brutto, co oznacza, że jedna z ofert mieści się w zakładanym budżecie. Druga propozycja przekracza go o ponad 46 tys. zł.
Obecnie trwa analiza dokumentów, czy spełniają wszystkie wymogi formalne i techniczne.
Kiedy znów popłynie woda?
Jeśli procedury przebiegną sprawnie, wykonawca zostanie wybrany w najbliższych tygodniach, a prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku. Po latach zaniedbań i niepewności mieszkańcy mają wreszcie realną szansę zobaczyć „Labirynt” w pełnej krasie — z wodą, światłem i odnowioną rzeźbą, która znów stanie się jednym z symboli Placu Zwycięstwa.
