Aleja Fontann przejdzie metamorfozę. Miasto ma już plan, mieszkańcy mocno podzieleni

2026-02-19 7:54

Aleja Fontann — reprezentacyjny fragment al. Jana Pawła II między placem Grunwaldzkim a placem Lotników — znów stała się jednym z najgorętszych tematów w Szczecinie. Miasto zapowiada wielką rewitalizację, ale pomysł zastąpienia tradycyjnych basenów nowoczesnymi fontannami posadzkowymi wywołał falę emocji. Przeważają głosy krytyczne, jednak nie brakuje też mieszkańców, którzy widzą w projekcie szansę na odświeżenie przestrzeni.

Szczecin SE Google News

Miejsce z historią i duszą

Aleja Fontann to jeden z kluczowych elementów tzw. Złotego Szlaku Szczecina — reprezentacyjnej osi miasta wytyczonej po likwidacji dawnych fortyfikacji na przełomie XIX i XX wieku. Szeroka aleja, otoczona kamienicami i zielenią, szybko stała się ulubionym miejscem spacerów i spotkań.

W 1980 roku od strony placu Grunwaldzkiego stanął Pomnik Marynarza, który do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Przez dekady to właśnie szerokie baseny, tafla wody i chłód fontann tworzyły klimat miejsca, które szczecinianie wspominają z ogromnym sentymentem.

Nowa koncepcja: "dry plaza" zamiast niecek

Zakład Usług Komunalnych zlecił przygotowanie dokumentacji projektowo‑kosztorysowej dla całego odcinka alei. Nad projektem czuwa zespół specjalistów, a dokumentację przygotowuje Autorska Pracownia Projektowa Karola Barcza. Architekt ma 200 dni na opracowanie pełnej koncepcji inwestycji.

Miasto zapowiada, że nowa Aleja Fontann ma opierać się na „sekwencji przestrzeni”: naprzemiennych ciągach komunikacyjnych i „kieszeniach” — placach o różnych funkcjach. Centralnym punktem nadal mają być fontanny, ale już nie w formie tradycyjnych niecek. Zamiast nich pojawią się instalacje posadzkowe typu „dry plaza”.

– Aleja Fontann to miejsce darzone przez szczecinian ogromną sympatią i sentymentem. Chcemy, by znów tętniła życiem – zapewnia Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina.

Mieszkańcy: „Nie chcemy kolejnych sikawek z chodnika!”

W sieci zawrzało. Pod oficjalnymi wizualizacjami pojawiły się setki komentarzy, a ton większości z nich jest krytyczny. Wielu szczecinian przyznaje, że są już trochę zmęczeni fontannamiv typu dry plaza — głównie dlatego, że takich instalacji w mieście jest już kilka, m.in. na placu Zamenhofa czy placu Gałczyńskiego. Dla części mieszkańców to rozwiązanie stało się po prostu powtarzalne i mało efektowne jak na tak reprezentacyjne miejsce.

  • „Sikawek z chodnika mamy już pod dostatkiem.”
  • „Nowa koncepcja to tragedia.”
  • „Charakterem alei są duże baseny, a nie betonowe dysze.”

Wielu podkreśla, że Aleja Fontann była jednym z najpiękniejszych miejsc w centrum — idealnym na chwilę odpoczynku w drodze z pracy. Ich zdaniem to właśnie klasyczne, szerokie niecki z wodą tworzyły ponadczasowy klimat, którego nie da się zastąpić posadzkowymi dyszami.

Nie wszyscy są przeciw. „Może wreszcie coś zacznie się dziać”

Choć krytyka dominuje, pojawiają się też głosy poparcia. Część mieszkańców uważa, że nowoczesne rozwiązania mogą przyciągnąć więcej ludzi i ożywić przestrzeń.

  • „Jeśli to będzie zrobione porządnie, może wreszcie coś zacznie się tu dziać.”
  • „Może w końcu zrobi się tutaj szerzej. Dziś trudno przejść.”
  • „Aleja potrzebuje zmian, bo od lat wygląda jak skansen.”

To jednak zdecydowana mniejszość — ale pokazuje, że debata nie jest czarno‑biała.

„Postawiono nas przed faktem dokonanym”. Internauci mają żal o brak konsultacji

W komentarzach pojawia się również inny, bardzo wyraźny wątek: poczucie, że mieszkańcy nie mieli żadnego wpływu na kierunek zmian. Wielu internautów podkreśla, że projekt został przedstawiony dopiero po wyborze koncepcji, bez wcześniejszych konsultacji społecznych.

  • „A gdzie konsultacje?" Nikt nas nie zapytał, czy chcemy zmian. Po prostu pokazano gotowy projekt.”
  • „To miejsce jest ważne dla szczecinian, a decyzje podjęto zza biurka.”
  • „Najpierw konsultacje, potem projekt — a nie odwrotnie.”

- czytamy m.in. w komentarzach.

Dla części mieszkańców to właśnie brak dialogu jest największym problemem, a nie sama forma fontann.

Obawy mieszkańców nie są bezpodstawne

Wielu komentujących przypomina inną miejską inwestycję, która — delikatnie mówiąc — nie spełniła oczekiwań. Chodzi o modernizację Alei Kwiatowej przy pl. Żołnierza Polskiego. Przebudowa została przeprowadzona w latach 2011–2012 i kosztowała około 8 milionów złotych.

Efekt? Mieszkańcy do dziś narzekają na:

  • szklane i stalowe kubiki, które miały być nowoczesne, a okazały się niepraktyczne,
  • rowki na „podświetlane strumyki”, które szybko przestały działać,
  • nierówną nawierzchnię, która wymaga kolejnych remontów,
  • skrzynki energetyczne, które są wątpliwą ozdobą alei
  • pustkę i brak życia, mimo że inwestycja miała „ożywić” deptak.

Nic dziwnego, że część mieszkańców obawia się powtórki.

Czy miasto posłucha głosu ludzi?

Choć urzędnicy zapewniają, że projekt powstaje „z szacunkiem do historii i charakteru miejsca”, mieszkańcy nie kryją obaw. Jedni chcą zmian, inni — powrotu do lat 70. i 80., kiedy Aleja Fontann była wizytówką miasta.

Na razie trwa przygotowanie dokumentacji. Pytanie brzmi: czy głos mieszkańców zostanie wzięty pod uwagę, czy też Aleja Fontann przejdzie rewolucję, której wielu szczecinian zwyczajnie nie chce?

Jedno jest pewne — emocje dopiero się rozkręcają.

QUIZ: "Poniemiecki" czy współczesny? Rozpoznajesz te budynki w Szczecinie?
Pytanie 1 z 12
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków na placu Orła Białego to:
QUIZ: przedwojenne czy współczesne?
Tutaj powstaje szczeciński waterfront

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki