Kłótnia współlokatorów zakończyła się tragedią. 37-latek wbił koledze nóż w klatkę piersiową

2026-06-15 17:21

Razem pracowali i wynajmowali wspólne mieszkanie. Zakrapiane alkoholem spotkanie zakończyło się fatalnie, gdy podczas awantury 37-letni Adam B. wbił nóż w klatkę piersiową swojego kolegi. Mężczyzna zginął na miejscu, a sprawca wkrótce stanie przed obliczem sądu.

Kajdanki
Autor: Pixabay.com

Śmiertelny cios podczas awantury oskarżonego Adama B.

Tragedia rozegrała się 12 grudnia 2024 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Pięknej w Szczecinie. Między pijanymi mężczyznami wybuchła gwałtowna kłótnia, która szybko przerodziła się w dramat. Śledczy ustalili, że w trakcie sprzeczki Adam B. zaatakował współlokatora ostrym narzędziem, celując prosto w jego klatkę piersiową.

Rana zadana przez 37-latka okazała się niezwykle poważna. Zaatakowany mężczyzna błyskawicznie zmarł i nie udało się uratować jego życia na miejscu krwawego zdarzenia.

Tymczasowy areszt dla Adama B. z kryminalną przeszłością

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Szczecin–Zachód, która potwierdziła, że uczestnicy tragicznego incydentu zajmowali lokum zapewnione przez pracodawcę. Podejrzany trafił natychmiast za kratki w ramach tymczasowego aresztu, a śledczy odkryli, że mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem ze względu na popełniane przestępstwa majątkowe.

– Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że oskarżony zadał pokrzywdzonemu cios nożem, powodując obrażenia skutkujące jego zgonem - tłumaczy prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - W chwili zdarzenia obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.

Oskarżony o morderstwo Adam B. nie przyznaje się do winy

W trakcie prowadzonych przesłuchań zatrzymany nie potwierdził swojego udziału w zbrodni. Mężczyzna zasłaniał się całkowitym brakiem pamięci, jednak zebrany materiał dowodowy zdecydowanie zaprzeczał jego wersji wydarzeń przedstawionej przed obliczem prokuratora.

– Oskarżony nie współpracował z organami ścigania. Jego relacje były niespójne i nie korespondowały z materiałem dowodowym - dodaje prok. Szozda.

Nawet dożywotnie więzienie za morderstwo w Szczecinie

Prokuratura zakończyła postępowanie i skierowała akt oskarżenia do sądu. 37-latek odpowie za zbrodnię zabójstwa opisaną w artykule 148 § 1 kodeksu karnego, za co grozi mu kara minimum 10 lat pozbawienia wolności, a w skrajnym przypadku nawet wyrok dożywotniego więzienia.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Wyrok ws. zabójstwa na Nowym Świecie z 2022 roku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki