Spis treści
Śmiertelny cios podczas awantury oskarżonego Adama B.
Tragedia rozegrała się 12 grudnia 2024 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Pięknej w Szczecinie. Między pijanymi mężczyznami wybuchła gwałtowna kłótnia, która szybko przerodziła się w dramat. Śledczy ustalili, że w trakcie sprzeczki Adam B. zaatakował współlokatora ostrym narzędziem, celując prosto w jego klatkę piersiową.
Rana zadana przez 37-latka okazała się niezwykle poważna. Zaatakowany mężczyzna błyskawicznie zmarł i nie udało się uratować jego życia na miejscu krwawego zdarzenia.
Polecany artykuł:
Tymczasowy areszt dla Adama B. z kryminalną przeszłością
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Szczecin–Zachód, która potwierdziła, że uczestnicy tragicznego incydentu zajmowali lokum zapewnione przez pracodawcę. Podejrzany trafił natychmiast za kratki w ramach tymczasowego aresztu, a śledczy odkryli, że mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem ze względu na popełniane przestępstwa majątkowe.
– Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że oskarżony zadał pokrzywdzonemu cios nożem, powodując obrażenia skutkujące jego zgonem - tłumaczy prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - W chwili zdarzenia obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.
Oskarżony o morderstwo Adam B. nie przyznaje się do winy
W trakcie prowadzonych przesłuchań zatrzymany nie potwierdził swojego udziału w zbrodni. Mężczyzna zasłaniał się całkowitym brakiem pamięci, jednak zebrany materiał dowodowy zdecydowanie zaprzeczał jego wersji wydarzeń przedstawionej przed obliczem prokuratora.
– Oskarżony nie współpracował z organami ścigania. Jego relacje były niespójne i nie korespondowały z materiałem dowodowym - dodaje prok. Szozda.
Nawet dożywotnie więzienie za morderstwo w Szczecinie
Prokuratura zakończyła postępowanie i skierowała akt oskarżenia do sądu. 37-latek odpowie za zbrodnię zabójstwa opisaną w artykule 148 § 1 kodeksu karnego, za co grozi mu kara minimum 10 lat pozbawienia wolności, a w skrajnym przypadku nawet wyrok dożywotniego więzienia.