Chwile grozy na parkingu! Dziecko zostało uwięzione w rozgrzanym aucie

Chwila nieuwagi wystarczyła, by sytuacja stała się naprawdę niebezpieczna. Dziecko zostało zatrzaśnięte w samochodzie, a temperatura we wnętrzu pojazdu szybko rosła. Zdesperowana mama natychmiast zadzwoniła pod numer 112. Na miejsce przyjechały policjantki ze szczecińskiej drogówki, które bez wahania ruszyły na pomoc.

Policjantka przy czarnym aucie z wybita szyba. O akcji ratowania dziecka w Szczecinie przeczytasz na SE Szczecin.
Autor: Policja Szczecin/ Materiały prasowe

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Szczecinie. Mama dziecka zorientowała się, że nie może otworzyć samochodu, w którym zostało jej dziecko. Nie próbowała działać na własną rękę i od razu zadzwoniła pod numer alarmowy 112.

Kobieta cały czas czekała przy pojeździe na przyjazd funkcjonariuszek. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na wysoką temperaturę. Czarny samochód szybko się nagrzewał, a dziecko znajdowało się w zamkniętym wnętrzu.

Na miejsce przyjechały policjantki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariuszki niezwłocznie przystąpiły do działania i pomogły mamie dostać się do samochodu. Dziecko zostało bezpiecznie uwolnione.

Na szczęście tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie. Dziecku nic się nie stało, a szybka reakcja mamy i zdecydowane działanie policjantek pozwoliły uniknąć poważnego zagrożenia.

Rozgrzany samochód może być śmiertelną pułapką

Policjanci przypominają, że pozostawienie dziecka w zamkniętym samochodzie w ciepły dzień może bardzo szybko doprowadzić do zagrożenia zdrowia, a nawet życia. Temperatura we wnętrzu pojazdu może gwałtownie wzrosnąć, nawet jeśli na zewnątrz nie wydaje się jeszcze ekstremalnie wysoka.

Dlatego w sytuacji, gdy dziecko zostanie zatrzaśnięte w aucie i istnieje ryzyko dla jego zdrowia lub życia, nie należy czekać ani próbować za wszelką cenę rozwiązać problemu samodzielnie. Należy natychmiast zadzwonić pod numer 112 i dokładnie opisać sytuację.

W Szczecinie szybka reakcja mamy okazała się kluczowa. Dzięki niej pomoc przyszła na czas. 

Pogrzeb Jakuba C. "Yankesa" na cmentarzu w Grębałowie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki