Brała tysiące na niepełnosprawne dzieci, choć były w ośrodku. Justyna S. usłyszała zarzuty

Przez kilka miesięcy mieszkanka Szczecina pobierała zasiłki na swoje niepełnosprawne dzieci, zatajając fakt, że przebywają w placówce opiekuńczej. Prokuratura zakończyła już śledztwo i przesłała akt oskarżenia do sądu. Podejrzana przyznała się do winy.

Brała zasiłki na niepełnosprawne dzieci, one w tym czasie przebywały w ośrodku
Autor: Pawelkacperek/ Shutterstock

Nielegalne zasiłki dla Justyny S. ze Szczecina

Z dochodzenia prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Szczecin‑Niebuszewo wynika, że 41‑letnia Justyna S. od początku lipca do końca listopada 2024 roku pobierała specjalne zasiłki i świadczenia pielęgnacyjne na dwoje swoich niepełnosprawnych dzieci. Sytuacja nabrała jednak charakteru przestępczego, ponieważ w tym czasie kobieta w ogóle nie sprawowała opieki nad małoletnimi, gdyż zostali oni umieszczeni w lokalnej Placówce Opiekuńczo‑Wychowawczej.

Szczecinianka celowo zataiła przed Szczecińskim Centrum Świadczeń zmianę swojej sytuacji życiowej, do czego obligowały ją przepisy warunkujące wypłatę państwowych pieniędzy. W konsekwencji samorząd wypłacił jej bezpodstawnie kilkanaście tysięcy złotych.

– Oskarżona doprowadziła Prezydenta Miasta Szczecin oraz Szczecińskie Centrum Świadczeń do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zatajenie faktu umieszczenia dzieci w placówce – przekazała prok. Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Pracownicy udaremnili kolejną próbę oszustwa Justyny S.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Wiosną kolejnego roku, dokładnie 8 kwietnia, 41-latka postanowiła po raz kolejny wyłudzić środki z pomocy społecznej. Tym razem zawnioskowała o świadczenia na niepełnosprawną córkę, obejmujące okres od grudnia 2024 roku do kwietnia 2025 roku.

Jak informują śledczy, oskarżona przedłożyła urzędnikom nieprawdziwe oświadczenie, w którym zapewniała o osobistej opiece nad dziewczynką. Tym razem jednak pracownicy centrum dokładnie sprawdzili dokumentację i zablokowali wypłatę kolejnych kilkunastu tysięcy złotych.

– Oskarżona wprowadziła pracowników w błąd co do sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, jednak dzięki czynnościom weryfikacyjnym nie doszło do wypłaty środków – wyjaśnia prok. Julia Szozda.

Sprawa Justyny S. w sądzie. Kobieta może trafić do więzienia

Podczas przesłuchania 41-latka złożyła szczegółowe wyjaśnienia i przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów. Kobieta wcześniej nie miała konfliktów z prawem i nie figuruje w rejestrze skazanych.

Za oszustwo, usiłowanie wyłudzenia oraz składanie fałszywych oświadczeń, matce grozi kara nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie zostało już zakończone, a prokuratura przekazała gotowy akt oskarżenia do sądu. Ostateczną decyzję o ewentualnym pobycie kobiety w więzieniu podejmie sąd.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Odebrać 800 plus NIEPRACUJĄCYM Polakom? Po co NIEROBOM Dawać? A co dzieci są winne?! - Komentery

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki