Blacha spadła na dzieci w przedszkolu! Cztery osoby staną przed sądem po dramacie w Polanowie

2026-05-18 19:24

Dramatyczne sceny w przedszkolu w Polanowie zakończą się w sądzie. Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko czterem osobom po wypadku, podczas którego fragment demontowanego dachu spadł na dzieci i nauczycielkę. Poszkodowane zostały dwa trzylatki oraz pracownica placówki. Śledczy wskazują na poważne nieprawidłowości podczas prowadzonych prac remontowych.

Blacha spadła na dzieci w przedszkolu! Cztery osoby staną przed sądem po dramacie w Polanowie

i

Autor: pixabay, mat. policji/ Materiały prasowe ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Akt oskarżenia po wypadku w przedszkolu w Polanowie. Ranne zostały dzieci i nauczycielka

Do dramatycznego zdarzenia doszło 3 października 2023 roku w Gminnym Przedszkolu w Polanowie w woj. zachodniopomorskim. W trakcie wymiany pokrycia dachowego fragment blachy spadł w kierunku dzieci wychodzących na spacer. Poszkodowanych zostało dwoje trzylatków oraz jedna z nauczycielek.

W chwili zdarzenia grupa „Biedronki”, licząca 17 dzieci, opuszczała budynek pod opieką przedszkolanek. Według ustaleń śledczych blacha opuszczana przez robotników z dachu zerwała się podczas silnego podmuchu wiatru. Jedna z nauczycielek próbowała ochronić dzieci i odepchnąć element konstrukcji, doznając urazu ręki. Dwoje dzieci z obrażeniami głowy i twarzy trafiło do szpitala. Na szczęście już następnego dnia zostały wypisane do domu.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z prowadzonym remontem złożył burmistrz Polanowa. To właśnie ono stało się podstawą do wszczęcia prokuratorskiego śledztwa.

Cztery osoby usłyszały zarzuty. Sprawa trafi do sądu

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie poinformowała w poniedziałek, 18 maja, o zakończeniu śledztwa i skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Koszalinie. Jak przekazała rzeczniczka prokuratury Ewa Dziadczyk, zarzuty usłyszały cztery osoby: kierownik budowy, inspektor nadzoru inwestorskiego oraz dwóch pracowników uczestniczących w demontażu dachu.

Wszystkim oskarżonym zarzucono nieumyślne sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, a także nieumyślne spowodowanie lekkich obrażeń u dzieci i nauczycielki. Za tego typu przestępstwa grozi kara do trzech lat więzienia.

Biegły wskazał poważne nieprawidłowości podczas prac

Kluczowym dowodem w śledztwie była opinia biegłego z zakresu budownictwa. Ekspert ocenił sposób prowadzenia prac przy demontażu dachu jako wyjątkowo niebezpieczny.

- Roboty dotyczące demontażu dachu prowadzone były w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, wykonywano je nieprawidłowo, w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób - zaznaczyła.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
POLICJA U SAKIEWICZA? TO ZEMSTA ŻURKA ZA UCIECZKĘ ZIOBRY! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki