Pamiątkowa tabliczka została umieszczona w poniedziałek dokładnie tam, gdzie dzień wcześniej pływak zakończył swoją wyczerpującą wyprawę. Umieszczony na niej tekst głosi: „W tym miejscu 2 sierpnia 2026 r. Bartłomiej Kubkowski wyszedł z wody jako pierwszy człowiek w historii, który przepłynął Morze Bałtyckie wpław na trasie Kåseberga (Szwecja) - Dziwnów. Pokonał 160 km w 55 godzin. Płynął dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters”.
Sportowe zmagania Kubkowskiego zaczęły się w ubiegły piątek na szwedzkim wybrzeżu. Do plaży w Dziwnowie dotarł w niedzielny wieczór, krótko przed godziną 20:00. Zmęczonego, ale triumfującego pływaka przywitał ogromny tłum sympatyków. Kluczowym warunkiem uznania rekordu było to, że sportowiec musiał wyjść z morza o własnych siłach, bez niczyjej pomocy.
Podczas tego morderczego wyzwania pływak pozostawał w ciągłym ruchu przez 55 godzin, bez snu i fizycznego kontaktu z łodzią asekuracyjną. Asystująca mu ekipa dbała jedynie o kwestie bezpieczeństwa, wyznaczanie kursu oraz podawanie posiłków. Kiedy Kubkowski wreszcie stanął na suchym lądzie, stwierdził, że jest „tak zmęczony, że jeszcze nie wie”, jakie emocje wywołuje w nim to historyczne osiągnięcie.
Warto przypomnieć, że w 2025 roku pływak otarł się o zwycięstwo – jego zmagania zostały zatrzymane po 53 godzinach walki, zaledwie kilometr przed metą, z powodu omdlenia. Tym razem jednak dopiął swego, a cały trud zadedykował dzieciom wspieranym przez Fundację Cancer Fighters, na rzecz której zorganizowano specjalną akcję charytatywną.