Spis treści
Fale jak ściana, prądy jak wiry. Bałtyk pokazuje siłę
Upał zachęca do wskoczenia do morza, ale Bałtyk ma dziś zupełnie inne plany. Większość zamkniętych kąpielisk została wyłączona z powodu wysokich fal, silnego wiatru i wyjątkowo niebezpiecznych prądów wstecznych. Te ostatnie potrafią wciągnąć człowieka w głąb morza w kilka sekund – nawet świetnych pływaków.
Najgorsza sytuacja panuje w województwie zachodniopomorskim, gdzie czerwone flagi powiewają na 62 kąpieliskach. Zakaz obowiązuje m.in. w Dziwnowie, Dziwnówku, Pobierowie, Kołobrzegu i Jarosławcu.
Sinice atakują. Zielona woda i groźne bakterie
Na trzech kąpieliskach zakaz kąpieli nie ma nic wspólnego z falami – winne są sinice i bakterie.
W Stepnicy nad Zalewem Szczecińskim woda została uznana za nieprzydatną do kąpieli z powodu zakwitu sinic. Kontakt z taką wodą może wywołać podrażnienia skóry i oczu, a po połknięciu – bóle brzucha, wymioty i biegunkę.
W Kamienicy Królewskiej (pow. kartuski) w Jeziorze Junno wykryto enterokoki, a w Skarszewach w jeziorze Borówno Wielkie – bakterie E. coli. To już nie tylko dyskomfort, ale ryzyko zatrucia pokarmowego czy zakażenia dróg moczowych.
Polecany artykuł:
Pomorskie pod czerwonymi flagami
W województwie pomorskim zakaz kąpieli obowiązuje na 14 kąpieliskach.
Do wody nie wolno wchodzić m.in. w Lubiatowie, Jastarni, Juracie, a także na kąpieliskach na Mierzei Wiślanej – w Sztutowie i Krynicy Morskiej.
Ratownicy apelują: patrzcie na flagi i słuchajcie poleceń
Sytuacja na plażach zmienia się z godziny na godzinę. Ratownicy apelują, by przed wejściem do wody sprawdzać oznakowanie i nie ignorować czerwonej flagi – to nie „ostrzeżenie”, tylko bezwzględny zakaz kąpieli.
Aktualne dane o stanie kąpielisk publikuje Serwis Kąpieliskowy GIS, który na bieżąco aktualizuje listę zamkniętych miejsc.