Wysiedlona, przesunięta i... zapomniana. Wciąż nie ma pomysłu na zabytkową willę

2026-05-04 9:58

Od lat stoi pusta, z zamurowanymi oknami, jak wyrzut sumienia po jednej z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji w historii Szczecina. Willa Grüneberga – przesunięta o kilkadziesiąt metrów podczas budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju, uwikłana w konflikt z wysiedlonymi mieszkańcami – znów wraca jako temat dyskusji. Tym razem za sprawą interpelacji radnego Marcina Pawlickiego, który alarmuje o postępującej degradacji zabytku i domaga się od miasta konkretnych działań. Odpowiedź wiceprezydenta Łukasza Kadłubowskiego nie pozostawia złudzeń: sprawa jest skomplikowana, a przyszłość obiektu – mglista.

Rodzina Grünebergów – muzyczna legenda dawnego Szczecina

Zanim willa stała się symbolem miejskich sporów, była zwykłym budynkiem mieszkalnym, a przed II wojną światową - domem jednej z najważniejszych rodzin w historii szczecińskiej kultury. Grünebergowie to słynni budowniczowie organów, których instrumenty rozsiane były po całym Pomorzu, Brandenburgii i Meklemburgii. Ich warsztat działał od XVIII wieku, a firma „Barnim Grüneberg” była jedną z największych manufaktur organmistrzowskich w tej części Europy.

W samej willi – wybudowanej na przełomie XIX i XX wieku – mieszkał m.in. Barnim Grüneberg, twórca ponad 180 instrumentów, w tym organów w kościele św. Jakuba, św. Jana i wielu innych świątyniach regionu. Dla wielu historyków to nie tylko dom, ale pomnik szczecińskiej tradycji muzycznej.

Historia, która do dziś budzi emocje

Willa Grüneberga zasłynęła w całej Polsce, gdy podczas budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju w 2014 roku przesunięto ją o kilkadziesiąt metrów. Operacja inżynieryjna była spektakularna, ale jej konsekwencje – już mniej. Mieszkańcy zostali wysiedleni, a część z nich do dziś walczy o odszkodowania.

Radny Pawlicki przypomina w interpelacji, że od tamtej pory obiekt niszczeje:

„Od dłuższego czasu pojawiają się sygnały od mieszkańców oraz doniesienia medialne wskazujące na postępującą degradację obiektu, brak odpowiedniego zabezpieczenia oraz ryzyko dalszego niszczenia tej zabytkowej nieruchomości”.

Zamurowane okna, brak planu i pytania bez odpowiedzi

W interpelacji radny pyta m.in. o stan techniczny willi, plany jej zagospodarowania, działania zabezpieczające oraz o to, czy miasto zamierza przejąć obiekt lub wesprzeć jego rewitalizację.

Pawlicki zwraca uwagę, że mieszkańcy „zwracają uwagę m.in. na pogarszający się stan techniczny budynku, brak skutecznych działań zabezpieczających, ograniczoną dostępność informacji na temat planów miasta”.

Miasto odpowiada: zabytek pod ochroną, ale… bez decyzji co dalej

W odpowiedzi wiceprezydent Łukasz Kadłubowski potwierdza, że willa jest wpisana do rejestru zabytków pod numerem A‑762 i podlega pełnej ochronie konserwatorskiej. Jak czytamy w dokumencie:

„Budynek wpisany jest do rejestru zabytków (…) a tym samym podlega ochronie konserwatorskiej na mocy ustawy o ochronie zabytków”.

Co ważne – nadzór nad obiektem nie leży bezpośrednio po stronie miasta, lecz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Kadłubowski podkreśla również, że ewentualne decyzje dotyczące przyszłości willi będą mogły zapaść dopiero po „wyjaśnieniu kwestii formalno‑prawnych oraz określeniu realnych możliwości technicznych i finansowych”.

Konflikt z wysiedlonymi mieszkańcami trwał latami

Wiceprezydent odnosi się także do głośnych roszczeń byłych mieszkańców willi. Z dokumentu wynika, że:

„W postępowaniu sądowym (…) swoich roszczeń dochodziło 8 osób”.

Łącznie domagali się ponad 5,1 mln zł. Ostatecznie – po wyroku Sądu Apelacyjnego z 2 lipca 2025 r. – miasto wypłaciło 80 440,07 zł.

Kadłubowski dodaje:

„Gmina nie przewiduje na dzień dzisiejszy podjęcia działań ugodowych wobec powodów, albowiem sprawa została prawomocnie zakończona”.

Jednocześnie powodowie złożyli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale nie wiadomo, czy zostanie przyjęta do rozpoznania.

Co dalej z Willą Grüneberga?

Dziś willa stoi opuszczona, tuż przy trasie SST. Zamurowane okna, odpadający tynk i brak jakichkolwiek oznak życia sprawiają, że mieszkańcy mają wrażenie, iż miasto po prostu nie ma na nią pomysłu.

Choć władze deklarują, że „dostrzegają wartość historyczną i kulturową” obiektu, to nie przedstawiają żadnych planów jego zagospodarowania. W praktyce oznacza to, że jeden z najcenniejszych zabytków Prawobrzeża nadal będzie czekać na swoją szansę.

Na razie odpowiedź miasta jest zachowawcza, a przyszłość willi – niepewna. Jedno jest pewne: temat wróci, bo Willa Grüneberga to nie tylko zabytek, ale i symbol miejskich decyzji, które do dziś odbijają się echem.

QUIZ: "Poniemiecki" czy współczesny? Rozpoznajesz te budynki w Szczecinie?
Pytanie 1 z 12
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków na placu Orła Białego to:
QUIZ: przedwojenne czy współczesne?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki