Spis treści
Prace wstrzymane, ale inwestor walczy o legalizację
Budowa siedmiu potężnych zbiorników paliwowych (łącznie ponad 160 tys. m sześc.) ruszyła, choć inwestor – spółka Oktan Energy & V/L Service – nie miał ani pozwolenia na budowę, ani tzw. warunków zabudowy. Prace zatrzymano dopiero 23 marca decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, po alarmach mieszkańców Podjuch.
Mimo to firma rozpoczęła procedurę legalizacyjną i liczy, że dokończy inwestycję.
Radni jednogłośni: „Nie ma zgody na samowolę”
Podczas piątkowego posiedzenia komisji ds. budownictwa radni wszystkich klubów – KO i PiS – byli wyjątkowo zgodni. Przyjęli dezyderat do prezydenta miasta, w którym domagają się:
- natychmiastowego wstrzymania procedury wydawania warunków zabudowy,
- jak najszybszego uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ul. Szklanej.
– Szczecin to nie jest kolonia, którą można wykorzystywać, bezkarnie łamiąc prawo – grzmiał przewodniczący komisji Andrzej Radziwinowicz (KO).
Radny PiS Krzysztof Romianowski nie miał wątpliwości:
– Decyzja powinna być jedna: rozbiórka.
Inwestor przyznaje: „Tak, to samowola”. I przekonuje, że… to dla bezpieczeństwa
Reprezentujący spółkę adwokat Kacper Stukan przyznał wprost, że doszło do samowoli budowlanej. Jednocześnie zapewniał, że:
- zbiorniki wykonano z certyfikowanej stali,
- projekt przygotowali specjaliści,
- składowane mają być tylko paliwa III klasy, „bezpieczniejsze niż benzyna”.
– Obiekt będzie miał charakter logistyczno-magazynowy, a nie operacyjny – przekonywał.
Argumentował też, że teren ma charakter przemysłowy, a odległość od zabudowań mieszkalnych wynosi 150 metrów, czyli znacznie więcej niż wymagane 20.
W swojej wypowiedzi odwołał się nawet do prezydenckiego weta dotyczącego Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, sugerując, że ograniczenia środowiskowe mogą szkodzić bezpieczeństwu państwa i gospodarce.
To wywołało wśród radnych oburzenie.
– Zastanawiałem się, co jest bardziej bezczelne: inwestycja czy to oświadczenie – mówił radny Przemysław Słowik (KO).
„Miasto poradzi sobie bez tych pieniędzy”
Radna Ewa Jasińska (KO) ujawniła, że spółka zapłaciła w 2024 r. 960 tys. zł podatków, ale działa na estońskim CIT.
– Miasto sobie poradzi bez tych pieniędzy – skwitowała.
Zniszczone żeremie bobra i sąsiedztwo Natury 2000
Sprawą zajmuje się również Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Podczas wizji lokalnej inspektorzy stwierdzili:
- zniszczenie żeremia bobra poza terenem budowy,
- możliwość wyrządzenia szkód w środowisku przez prace ziemne.
Teren inwestycji graniczy bezpośrednio z obszarem Natura 2000.
Co dalej z gigantyczną bazą paliw?
Miasto ma gotowy projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru – obejmuje ponad 130 hektarów. Według zastępczyni prezydenta Anny Szotkowskiej mógłby trafić pod obrady rady już we wrześniu.
Radni zapowiadają, że będą działać wspólnie, ponad podziałami.
– Inwestorowi nie uda się nas skłócić – zapewnił Roman Herczyński (KO).
Na razie jedno jest pewne: sprawa samowoli budowlanej w Podjuchach staje się jednym z najgorętszych tematów w Szczecinie, a los gigantycznych zbiorników paliwowych wciąż wisi w powietrzu.