Wstrzymają gigantyczną samowolę budowlaną? „To skandal, obiekt trzeba rozebrać”. Co dalej z inwestycją w Podjuchach?

2026-04-27 13:15

W Szczecinie-Podjuchach, tuż nad brzegiem Odry, przez kilka miesięcy powstawała ogromna baza paliwowa – bez pozwoleń, bez zgłoszeń, „na rympał”. Teraz radni Szczecina mówią wprost: inwestycja nie może zostać zalegalizowana, a gigantyczne zbiorniki powinny zniknąć z krajobrazu miasta.

Prace wstrzymane, ale inwestor walczy o legalizację

Budowa siedmiu potężnych zbiorników paliwowych (łącznie ponad 160 tys. m sześc.) ruszyła, choć inwestor – spółka Oktan Energy & V/L Service – nie miał ani pozwolenia na budowę, ani tzw. warunków zabudowy. Prace zatrzymano dopiero 23 marca decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, po alarmach mieszkańców Podjuch.

Mimo to firma rozpoczęła procedurę legalizacyjną i liczy, że dokończy inwestycję.

Radni jednogłośni: „Nie ma zgody na samowolę”

Podczas piątkowego posiedzenia komisji ds. budownictwa radni wszystkich klubów – KO i PiS – byli wyjątkowo zgodni. Przyjęli dezyderat do prezydenta miasta, w którym domagają się:

  • natychmiastowego wstrzymania procedury wydawania warunków zabudowy,
  • jak najszybszego uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ul. Szklanej.

– Szczecin to nie jest kolonia, którą można wykorzystywać, bezkarnie łamiąc prawo – grzmiał przewodniczący komisji Andrzej Radziwinowicz (KO).

Radny PiS Krzysztof Romianowski nie miał wątpliwości:

– Decyzja powinna być jedna: rozbiórka.

Inwestor przyznaje: „Tak, to samowola”. I przekonuje, że… to dla bezpieczeństwa

Reprezentujący spółkę adwokat Kacper Stukan przyznał wprost, że doszło do samowoli budowlanej. Jednocześnie zapewniał, że:

  • zbiorniki wykonano z certyfikowanej stali,
  • projekt przygotowali specjaliści,
  • składowane mają być tylko paliwa III klasy, „bezpieczniejsze niż benzyna”.

– Obiekt będzie miał charakter logistyczno-magazynowy, a nie operacyjny – przekonywał.

Argumentował też, że teren ma charakter przemysłowy, a odległość od zabudowań mieszkalnych wynosi 150 metrów, czyli znacznie więcej niż wymagane 20.

W swojej wypowiedzi odwołał się nawet do prezydenckiego weta dotyczącego Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, sugerując, że ograniczenia środowiskowe mogą szkodzić bezpieczeństwu państwa i gospodarce.

To wywołało wśród radnych oburzenie.

– Zastanawiałem się, co jest bardziej bezczelne: inwestycja czy to oświadczenie – mówił radny Przemysław Słowik (KO).

„Miasto poradzi sobie bez tych pieniędzy”

Radna Ewa Jasińska (KO) ujawniła, że spółka zapłaciła w 2024 r. 960 tys. zł podatków, ale działa na estońskim CIT.

– Miasto sobie poradzi bez tych pieniędzy – skwitowała.

Zniszczone żeremie bobra i sąsiedztwo Natury 2000

Sprawą zajmuje się również Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Podczas wizji lokalnej inspektorzy stwierdzili:

  • zniszczenie żeremia bobra poza terenem budowy,
  • możliwość wyrządzenia szkód w środowisku przez prace ziemne.

Teren inwestycji graniczy bezpośrednio z obszarem Natura 2000.

Co dalej z gigantyczną bazą paliw?

Miasto ma gotowy projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru – obejmuje ponad 130 hektarów. Według zastępczyni prezydenta Anny Szotkowskiej mógłby trafić pod obrady rady już we wrześniu.

Radni zapowiadają, że będą działać wspólnie, ponad podziałami.

– Inwestorowi nie uda się nas skłócić – zapewnił Roman Herczyński (KO).

Na razie jedno jest pewne: sprawa samowoli budowlanej w Podjuchach staje się jednym z najgorętszych tematów w Szczecinie, a los gigantycznych zbiorników paliwowych wciąż wisi w powietrzu.

Sonda
Czy zbiorniki na paliwo w Szczecinie-Podjuchach powinny zostać rozebrane?
Szczecin upamiętnia olimpijczyków

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki